Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Marzec 2009

                                   W dniu 26 marca 2009 r. warszawski DA „Okna Sztuki” przeprowadzi  aukcje dzieł sztuki , wśród których wystawione zostanie siedem miniatur. W tym miejscu chciałbym poświęcić kilka  zdań jednej z nich /poz082/.  Oto jej zdjęcie i opis :

 

fug

 

Miniaturzysta [ angielski?], XVIII- XIX w.                                                       Portret angielskiej damy z medalionem , gwasz na kości  słoniowej, 14 x 10 cm.

Cena 2.400 zł.

 

 

 

 

 

 

 

 

Miniatura wygląda bardzo ciekawie  jednakże  to  k o p i a   z błędną i niepełną identyfikacją.

Na portrecie widzimy portret Marii  Luizy, księżniczki de Lamballe [ur. 8 września 1749 w Turynie;  zm. 3 września 1792 w Paryżu],  arystokratki  , przyjaciółki Marii Antoniny, królowej Francji .

Oryginalną miniaturę  stworzył , mistrz tego gatunku malarstwa,  Heinrich Friedrich Fuger /1751-1818/. Praca o wymiarach 15,7 x 12,2 cm malowana gwaszem i akwarelą na kości słoniowej powstała ok. 1790 r.

Możemy sią z nią zapoznać w publikacji Bodo Hofstettera – Die Welt der Bildnisminiatur /str.71/.

 

imgp2524

 

 

imgp2523

 

 

Ustalenie , że sprzedawana przez DA „Okna Sztuki”  miniatura to kopia Fugera nie rozwiązuje do końca potencjalnym nabywcom dylematu czy do aukcji przystąpić czy też  z niej zrezygnować. Posiadanie dobrej kopii,wielkiego dzieła ,namalowanej przez zdolnego naśladowce nie uwłacza żadnej kolekcji. Natomiast  jeżeli to falsyfikat  ,wykonany ivorytypią  lub  inną bardziej współczesną metodą- na co stawiam,  zakup  będzie stratą pieniędzy.

 

Pozostałe miniatury nie wzbudzają moich emocji i zainteresowania. Dwie z nich,  ze zbioru J.W. Zawadzkiego,  po latach powróciło  na aukcyjny rynek.

Read Full Post »

         Jacek Malczewski /1854-1929/ to artysta tak  powszechnie znany i uznany , że nie wymagający przedstawiania danych biograficznych .Jego twórczość  zaliczana jest do najwybitniejszych zjawisk nowoczesnej sztuki polskiej. Malarz pozostawił po sobie bogatą spuściznę, licznie występującą w muzeach i na aukcjach. Kojarzymy malarstwo Malczewskiego głównie z olejami na dużych formatach nierzadko o rozmiarach przekraczających 100 cm. Dlatego z zaskoczeniem i niedowierzaniem przyjąłem informacje, że Dom Aukcyjny „Desa” w Krakowie  wystawi na  licytację  21.03.2009 r  pracę tegoż autora, którą poprzez wymiary moglibyśmy zaliczyć do miniatur.

Jest to bowiem akwarela na papierze zatytuowana „Dziewczyna z dzbanem” o wymiarach   14,5 x 9,5 cm.

Obrazek jest sygnowany i gustownie oprawiony.

malcz

No i co zrobić z taką niespodzianką, nazwisko wielkie a praca nie zachwyca, razi wręcz niedoskonałością pędzla. Jeżeli przyjmiemy , że to oryginalny Malczewski  to skłaniam się do twierdzenia, iż  obrazeczek został  naprędce stworzony  i pozostawiony na pamiątkę  chłopce , z  którą malarz spędził miło czas  podczas którejś z wiejskich  wycieczek.

Dla znawców twórczości artysty  powyższa praca nie będzie wydarzeniem  ale dla kolekcjonerów miniatur  może to być jedyna okazja by zdobyć miniaturowego Malczewskiego. Powodzenia.

Read Full Post »

W 2008 r. ukazała  się na rynku rosyjskim nowa pozycja dotycząca miniatur portretowych : 

 

Портретная миниатюра в России XVIII – начала ХХ века.

 

rosssja

 

 

Autorzy :Л. Агамалян,Е. Монахова

Wydanie 2008 г.
ISBN   978-5-91476-002-8
Nakład: 500 sztuk.

Stron : 288

Read Full Post »

Literatura – Czechy

czechy
Tytuł:   Portrétní miniatura
Autor :   Karel Holešovský
Rok wydania :   1976
Język  :   czeski
ISBN:   2312876
stron:   184

Read Full Post »

Rosja – literatura cz.3

I jeszcze trzy pozycje z rynku rosyjaskiego w tym dwie monografie  słynnych  miniaturzystów  :   

1. Pietro  de Rossi /1761 – 1831/   

2. Augustyn Ritt    /1765 – 1799 /

 

1.  А. Селинова „Пётр Росси – русский миниатюрист”.

 untitled

 

 

Autor: Селинова Т.А.

Rok wydania : 2005

ISBN: 5902073383

Format: 15х20,5 см 

 

Stron : 96

 

2. Комелова Г.Н. „Августин Ритт – русский миниатюрист.  1765-1799. Жизнь и творчество”  

 

roslitritt  

Autor: Комелова Г.Н.
Rok wydania : 2004
ISBN: 5-9501-0039-5
Format: 16,5х21,5 см
Stron: 208.

 

 

3.  Портретная миниатюра XVIII – XIX веков из собрания Государственного музея А.С.Пушки

 

 

rosja

 

 

 Autor: Карнаухова Л.А., Руднева А.Б.
 Rok wydania  1997
 ISBN:: 5827600199
 Format: 14х19,5 см
 Stron: 216.

 


Read Full Post »

12 marca 2009 r.  w  Stockholms Auktionsverk odbędzie się aukcja  -The Russian Auction, na której obok wielu innych  dzieł sztuki wystawione zostaną  portrety  miniaturowe.

Przedstawię dwie, moim zdaniem najciekawsze propozycje.

Pod poz.2  znajdziemy  miniaturę  Thomasa Wrighta/1792-1849/, angielskiego artysty, przedstawiającą cara Piotra  Wielkiego . Malarz pracował  w St.Petersburgu w latach 1822-1830 oraz pomiędzy 1830-1845 rokiem.  Jego sygnowane miniatury znajdują  się w kolekcji  Galerii Tretjakowskiej  w Moskwie. Miniatura jest kopią dużego  obrazu  Piotra I  namalowanego przez Jean-Marc Nattiera (1685-1766), znajdującego się obecnie w Ermitażu.

lot-21

Miniatura o wymiarach  14,5 x 10,5 cm , około 1825 r.

Pod poz.13 zaprezentowano portret młodej  damy dworu rosyjskiego, który powstał ręką Iwana Winberga miniaturzysty o szwedzko -rosyjskim  pochodzeniu ,czynnego w latach 1830-1846, który znalazł uznanie na dworze carskim.Miniatury  Winberga są  dość licznie spotykane na aukcjach.

lot131Miniatura w wymiarach 10,5 x 8 cm,około 1840 r.

Read Full Post »

To miłość do sztuki, a nie chęć zysku sprawia, że powstają wybitne kolekcje.Zamiłowanie, dociekliwość, inwestycja – nie ma znaczenia, z jakich powodów powstają najwybitniejsze kolekcje, ich wspólnym mianownikiem jest pasja. Cezary Pieczyński, poznański antykwariusz, początki kolekcjonowania sztuki wiąże z prestiżem i snobizmem. Kiedyś koncentrował się bowiem na sztuce z kręgu ƒcole de Paris, koloryzmu polskiego i kapistów. Dopiero później odkrył w swojej pasji rodzaj intelektualnej przygody. Inni, jak Franciszek Starowieyski czy January Gościmski, zamiłowanie do zbierania wszystkiego co piękne odziedziczyli po przodkach.
Najwybitniejsi kolekcjonerzy nie myślą o sztuce jako o inwestycji. Nie kupują kolejnych dzieł, by ulokować kapitał. Mają jednak świadomość, że są właścicielami skarbów, które czasami warte są miliony. Niektórzy z obawy przed złodziejami nie chcą się przyznać do wielkości swoich zbiorów, a ci, o których głośno, jak o Franciszku Starowieyskim czy największym polskim kolekcjonerze mieczy japońskich – Jacku Sosze, najcenniejsze przedmioty chronią w skrytkach bankowych.

Multikolekcje
Franciszek Starowieyski zbiera niemal wszystko, co zostało wykonane przed XIX wiekiem. Na wystawach jego kolekcji można podziwiać po kilkaset eksponatów: zegarów, wyrobów złotników, witraży, dawnej broni, przyrządów mierniczych, chińskiej porcelany w kolorze niebieskim, sreber sakralnych, obrazów, rzeźb, medali, moździerzy, miniatur pochodzących ze zbiorów rodzinnych, starych książek i rycin.
Janusz Palikot jest nie tylko przedsiębiorcą, ale również mecenasem sztuki o rozlicznych zainteresowaniach. Antykwariusze wskazują go głównie jako kolekcjonera sztuki współczesnej. Jest właścicielem unikatowego zbioru książek poświęconych zabytkowym parkom i ogrodom. Palikot kolekcjonuje też rzadkie i ładnie wydane książki o architekturze i malarstwie włoskim oraz winach. Białe kruki zwozi z całego świata.
January Gościmski ponad wszystko uwielbia stare meble i XVIII-wieczne polonika. W jego kolekcji znajduje się również współczesne malarstwo, stara broń i grafika.

Mariaż pasji z interesem
Bodźcem do stworzenia wartościowego zbioru jest instynkt poznawczy i chęć zdobywania wiedzy. Kolekcjonerem z prawdziwego zdarzenia, zdaniem największych pasjonatów, stanie się tylko ten, kto nieustannie pogłębia swoją wiedzę, ogląda, ogląda i ogląda stare przedmioty, i – jak mówi Franciszek Starowieyski – ma poczucie harmonii, które nie wszystkim jest dane, ale można się go nauczyć. Janusz Miliszkiewicz, znawca rynku antykwarycznego i prywatnych kolekcji, podkreśla, że kolekcjonerów cechuje ogromna wiedza na temat zbieranych przedmiotów. – Jest ona większa niż wiedza naukowców z akademickim wykształceniem – zaznacza.
Dlatego wielu wybitnych zbieraczy może prowadzić dziś własne antykwariaty i galerie.
Michał Maksymiuk i Maciej Żywolewski, właściciele krakowskiego Nautilusa, kolekcjonują grafikę. Leszek Macak, najwybitniejszy w Polsce kolekcjoner sztuki nieprofesjonalnej, jest właścicielem krakowskiej Galerii Sztuki Nieprofesjonalnej. Leszek Wąs, właściciel galerii w Bielsku-Białej, zbiera zegary, meble, szkło, porcelanę, srebra i brązy. Dziś nimi również handluje. Antykwariuszem jest znany krakowski kolekcjoner starych zabawek i fotografii Marek Sosenko, który jest właścicielem największej i najwszechstronniejszej polskiej kolekcji pocztówek i form przedpocztówkowych. Jak podaje Poradnik polskiego kolekcjonera, w grudniu 2002 r. jego kolekcja liczyła blisko 600 tys. obiektów, w tym m.in. jedyne znane egzemplarze ołomunieckich zawiadomień o śmierci pochodzące z drugiej połowy XVIII wieku, które są najstarszymi na świecie formami przedpocztówkowymi. Ma także listy z pierwszym znaczkiem świata (tzw. czarną pensówką) oraz z pierwszym znaczkiem polskim. Swoją pasją Marek Sosenko zaraził całą rodzinę. Jego córka ma jedną z największych w Polsce kolekcji piór wiecznych. Syn pasjonuje się fotografią, druga córka zbiera buteleczki po pachnidłach.
Legendą za życia został również Andrzej Starmach, krakowski antykwariusz i niestrudzony propagator sztuki współczesnej, przede wszystkim prac Jerzego Nowosielskiego.

Prosto od artysty
Niektórzy kolekcjonerzy przyznają wprost, że zakup dzieł sztuki to dobra inwestycja. – Kolekcjonowanie dzieł sztuki, bez względu na to, czy posiada się ich kilka czy kilkaset, daje wiele satysfakcji. To także umiejętność inwestowania własnych pieniędzy z przeświadczeniem, że lokowanie w sztukę da większe zyski niż inne operacje finansowe. W moim wypadku ta zasada się potwierdziła – przyznaje Wojciech Jędrzejewski, właściciel kolekcji blisko tysiąca prac fotografików polskich i zagranicznych. – Najwięcej satysfakcji daje kupowanie fotografii od artystów. Wówczas uzyskuje się najniższe ceny zakupu i pewność, że fotografie są autentyczne. Fotografię Petera Lindbergha Christy Turlington American Voque 1998 kupiłem przed pięcioma laty za 3,5 tys. dolarów. Dotarcie do artysty i jego agentów nie było wówczas łatwe. To była prawdziwa przygoda. – Na ubiegłorocznym Paris Photo agenci Petera Lindbergha sprzedali kilkanaście prac tego artysty z identycznej serii za kilkanaście tysięcy euro za sztukę – mówi dumnie Wojciech Jędrzejewski.

Kolekcjonerzy i filantropi
Niektórzy właściciele kolekcji nie zawsze zbierają tylko dla siebie, często myślą o przekazaniu zbiorów potomnym. Do największych kolekcjonerów i mecenasów sztuki zaliczani są poznaniacy: Grażyna Kulczyk i Piotr Voelkel, właściciel firmy Vox. Grażyna Kulczyk niechętnie mówi o swojej kolekcji.
Piotr Voelkel interesuje się sztuką od czasów studenckich, kiedy to udało mu się nawiązać kontakty z młodymi twórcami. Dziś jego fundacja Vox Artis wspiera sztukę, a Poznań zyskał kolekcję rzeźb Magdaleny Abakanowicz.
Wiele wybitnych kolekcji trafia też do muzeów. Przykładem może być niezwykły zbiór kilkuset prac m.in. Jana Matejki Piotra Michałowskiego Maksymiliana Gierymskiego Józefa Brandta i Stanisława Wyspiańskiego gromadzony przez dziesiątki lat przez Jana Nowaka-Jeziorańskiego przekazany przed jego śmiercią Ossolineum. January Gościmski, pasjonat m.in. klawikordów, też nie pozostawił swoich najcenniejszych eksponatów potomnym, tylko ofiarował je muzeum w Łańcucie, Muzeum Wojska Polskiego i muzeum w Malborku. Piotr Dmochowski, adwokat mieszkający w Paryżu i pasjonat sztuki, który zgromadził m.in. 175 obrazów Beksińskiego, już przekazał część tych dzieł organizatorom muzeum tego artysty, które ma powstać w Częstochowie.
Zapisanie swojej kolekcji muzeum rozważa także prof. Juliusz Wiktor Gomulicki, nazywany niekiedy „królem warszawskich bibliofilów”. Należy do niego jedna z ciekawszych prywatnych kolekcji starych książek. Bibliofilską pasję zaszczepił w profesorze ojciec, zmarły w 1919 roku poeta i pisarz Wiktor Gomulicki. Pierwszy księgozbiór profesora spłonął w czasie powstania warszawskiego. Po wojnie został odbudowany. Obecnie zbiór liczy ponad dziesięć tysięcy egzemplarzy, a w jego skład wchodzi największa w Polsce kolekcja prac o Norwidzie i dzieł tego poety. Profesor Gomulicki regularnie wyprzedaje część swoich zbiorów. Robi to jednak wyłącznie po to, by finansować zakup nowych książek.

Dawne początki fortuny
Kupowane przed laty za bezcen prace polskich twórców związanych ze szkołą monachijską dziś warte są miliony. Wiesław Ochman trzydzieści lat temu za prace Gierymskiego czy Siemiradzkiego, uchodzące wówczas za anonimowe, płacił niekiedy zaledwie 100 dolarów. Okazyjnie kupował też prace Chełmońskiego, Malczewskiego czy Boznańskiej.
Z kolei warszawski kolekcjoner Bolesław Nawrocki w tym samym czasie zgromadził kilkadziesiąt prac Meli Muter, za które dzisiaj kolekcjonerzy płacą na aukcjach po kilkadziesiąt tysięcy złotych, a wrocławski miłośnik Jerzego Dudy-Gracza przez ostatnich kilkanaście lat tworzył jedną z największych prywatnych kolekcji prac tego artysty. Kolekcjonowanie sztuki jest więc też inwestycją.
Najlepszym tego dowodem jest zbiór Wojciecha Fibaka. Początkowo Fibak zainteresowany był przede wszystkim ƒcole de Paris, co przyniosło mu niezłe profity. Z czasem, mimo że nie mieszkał w Polsce, zainteresował się sztuką współczesną: pracami Lebensteina, Kobzdeja, Potworowskiego i Nowosielskiego. Dziś jego kolekcja wciąż się zmienia, a w utworzonej przez siebie galerii, obok twórców lat 60., wiesza prace znacznie młodszych artystów: Marcina Maciejowskiego czy Wilhelma Sasnala. I mimo sceptycznego podejścia niektórych znawców sztuki, którzy uważają, że wyzbył się tego, co najcenniejsze, wciąż wie, co robi.

Pokazać, nie pokazać
Niewielu kolekcjonerów chwali się swoimi zbiorami. – Z wystawami wiąże się ryzyko zniszczenia najrzadszych okazów – uważa Jacek Snopkiewicz, kolekcjoner varsavianów.
– Zdarzyło się, że moje najcenniejsze widokówki poprzebijano szpilkami – dodaje. Dziś unika więc wystaw.
Są jednak i tacy, którzy chcą podzielić się swoimi zbiorami z innymi. Dwa lata temu można było podziwiać w Toruniu 30 gwaszy Andrzeja Wróblewskiego z lat 1948-1957, które zgromadził prywatny przedsiębiorca i kolekcjoner z Pakości – Antoni Michalak. W ubiegłym roku wydarzeniem była wystawa w Orońsku jednej z największej w Europie prywatnych kolekcji sztuki współczesnej należącej do łódzkich przedsiębiorców Dariusza i Krzysztofa Bieńkowskich.
Do nielicznych kolekcjonerów wystawiających często swoje zbiory należy też wybitny znawca i kolekcjoner starych map Tomasz Niewodniczański. W ubiegłym roku prezentował je w Kijowie, Lwowie, Charkowie, Gdańsku, Bremie i Darmstadt. Jest właścicielem największej na świecie prywatnej kolekcji dawnych map Polski. Jego kartograficzne zbiory liczą ponad 3,5 tys. pozycji. Od początku lat 70. mieszka w Niemczech, w Bittburgu. Ale jak przyznaje, to właśnie opuszczenie Polski rozbudziło w nim pasję kolekcjonerstwa. Bezpośredni impuls dała jego żona, która sprezentowała mu pierwszy eksponat.
Zdaniem marszandów, o kolekcje powinno się dbać, eksponować je i katalogować. Dopiero wtedy nabierają wartości materialnej. Kolekcjonerzy, którzy myślą o inwestycji, wypożyczają więc swoje skarby muzeom. Informacja o wystawieniu prac np. w Muzeum Narodowym ułatwia sprzedaż, jest potwierdzeniem autentyczności i usprawiedliwia wysoką cenę wywoławczą.

Na marginesie
Najmniejszym powodzeniem wśród kolekcjonerów cieszy się rzeźba. – U nas prawie nikt jej nie zbiera, a jeśli nawet, to stare dzieła kilku najbardziej znanych rzeźbiarzy jak Dunikowski, Kunka, Laszczka – mówi Zuzanna Sokalska z warszawskiej galerii New Art Media.
W Krakowie jest pod tym względem lepiej. Pojawili się kolekcjonerzy rzeźb Tadeusza Łodziany i Bronisława Krzysztofa.
– Mamy klientów, którzy kupują wszystko, co się tylko pojawi, mimo że na przykład duże brązy Bronisława Krzysztofa wymagają odpowiedniej ekspozycji, a ich ceny kształtują od 45 tys. do 100 tys. zł – mówi Beata Pacana z PDA Sztuka w Krakowie. Zdaniem znawców, za kilkadziesiąt lat będzie to prawdziwa gratka.
Do nielicznych zaliczyć można również polskich kolekcjonerów zabytkowych samochodów. Unikatową kolekcję starych aut posiada rodzina Pedów z Gostynia Wielkopolskiego. W końcu lat 60. Jan Peda dostrzegł stojącego w krzakach studebakera. – W 1970 roku ojciec kupił wymarzone auto. I tak się zaczęło – opowiada Maciej Peda. – Gdy przyszedłem na świat w 1971 roku, byłem już dziedzicznie obciążony miłością do starego żelastwa – przyznaje.
W kolekcji Pedów znajduje się tylko 13 samochodów, ale są to unikaty w skali światowej. W skład kolekcji wchodzi m.in. REO gentelman’s roadster z 1908 roku. Jest to obecnie najstarszy zarejestrowany samochód w Polsce. Innym rarytasem jest lorraine-dietrich SMHI z 1913 roku, przedstawiciel aut z górnej półki motoryzacji francuskiej. – To jedyny zachowany egzemplarz na świecie. Auto z historią, pierwszy samochód barona Goetza, właściciela browaru okocimskiego – dumnie podkreśla Maciej Peda. – Preferujemy auta unikatowe. Wolimy tracić czas i pieniądze na coś naprawdę niepowtarzalnego – tłumaczy Maciej Peda. Jak przyznaje, restauracja zabytkowego samochodu w wariancie bardzo optymistycznym trwa rok. Nad niektórymi trzeba pracować nawet dekadę.

Za granicą łatwiej
Największe kolekcje wciąż powstają za granicą. Tam gromadzenie dzieł jest znacznie łatwiejsze. Można bowiem kupować obrazy nie tylko na aukcjach i u marszandów, ale również w muzeach. Przykładem mogą być prace Wojciecha Fangora kupowane przez Wojciecha Fibaka w Muzeum Guggenheima.
Życie ułatwiają też przepisy podatkowe. W Niemczech zakup sztuki współczesnej można odpisywać od podatku. Na działalność kolekcjonerów nastawione są również banki, które oferują usługi pod nazwą art banking. Specjalizują się w nich Deutsche Bank, Citigroup i szwajcarski bank inwestycyjny UBS AG. Karl Schweizer, dyrektor Art Banking & Gold and Numismatics, UBS Wealth Management & Business Banking, podkreśla, że nawet pod kątem inwestycyjnym powinno się kupować dzieła, które dla kolekcjonera mają przede wszystkim wartość emocjonalną, a nie finansową. Podobnego zdania jest Zofia Szukalska z Domu Aukcyjnego „Agra Art”. – Nie wiem, dlaczego tak jest, ale dzieła, które się nam podobają, zawsze potem można łatwiej sprzedać. Radzi też, aby pod kątem inwestycyjnym nie kupować dzieł jednego artysty. – W wypadku sprzedaży trudno uzyskać dobrą cenę za całą kolekcję, bo pojawienie się na rynku kilkunastu obrazów automatycznie wpływa na obniżenie ich wartości rynkowej – uzasadnia.

Strach przed złodziejami
Częste kradzieże unikatowych obiektów sprawiają, że środowisko numizmatyków i filatelistów jest niezwykle hermetyczne. Ludzie ci niechętnie opowiadają o swoich kolekcjach. Dlatego nieprędko wybitne kolekcje znaczków i monet ujrzą światło dzienne. Mimo to rynek ten się rozwija, a ceny numizmatów i znaczków rosną. Polskie znaczki pocztowe z kolekcji Wojciecha Grabowskiego zostały sprzedane na aukcji za ponad 1 mln dolarów.
Za unikatową uchodzi też kolekcja 1620 znaczków ze 123 krajów świata poświęcona Janowi Pawłowi II zgromadzona przez ks. prof. Waldemara Chrostowskiego. Filateliści podkreślają, że jest to jedyny tak kompletny zbiór znaczków poświęconych polskiemu papieżowi.
Wszystkich wybitnych kolekcjonerów, bez względu na to, co zbierają, łączy jedno – pasja, której oddają się bezgranicznie. Kolekcjonerstwo jest dla nich misją, a oni sami wcielają się w role misjonarzy sztuki. Niechętnie mówią o wartości posiadanych eksponatów, choć wiadomo, że często warte są fortunę. To jednak sprawa drugorzędna. Kolekcjonuje się nie dla zysku. I chyba to sprawia, że na naszych oczach wciąż powstają wybitne kolekcje.

Kolekcjoner Zawartość kolekcji Czas powstawania kolekcji Liczba dzieł
Franciszek Starowieyski zegary, wyroby złotników, witraże, dawna broń,przyrządy miernicze, chińska porcelana, srebra, obrazy, rzeźby, medale,stare książki i ryciny około 50 lat
Janusz Palikot sztuka współczesna, książki 5,5 tys.
Marek Sosenko pocztówki 600 tys.
Wojciech Jędrzejewski fotografie 6 lat 1 tys.
Grażyna Kulczyk obrazy Eugeniusza Markowskiego
Juliusz Wiktor Gomulicki starodruki 60 lat 10 tys.
Wiesław Ochman malarstwo ponad 30 lat
Wojciech Fibak malarstwo
Tomasz Niewodniczański mapy, archiwalia, rękopisy, starodruki ponad 30 lat 3,5 tys.
Jan i Maciej Peda zabytkowe samochody ponad 30 lat 13
ks. Waldemar Chrostowski znaczki pocztowe poświęcone Janowi Pawłowi II 1,6 tys.
Wojciech Siemion sztuka ludowa, malarstwo około 50 lat b.d.
Michał Poniż plakaty 5 tys. ponad 10 lat
Ireneusz Szarek porcelana ponad 50 lat 400
January Gościmski stare meble, XVIII-wieczne polonika, malarstwo współczesne, stara broń, grafika
Michał Maksymiuk, Maciej Żywolewski grafika
Leszek Macak sztuka nieprofesjonalna
Leszek Wąs zegary, meble, szkło, porcelana, srebra, brązy
Bolesław Nawrocki malarstwo
Jacek Snopkiewicz pocztówki (varsaviana)
Antoni Michalak malarstwo
Dariusz i Krzysztof Bieńkowscy malarstwo
Robert Smoktunowicz art. deco
Wojciech Grabowski znaczki pocztowe

Wprost 2005-12-30

Read Full Post »