Feeds:
Wpisy
Komentarze

 

.

Na stronie internetowej Artsherlock ukazał się interesujący artykuł poświecony Katarzynie Thomatis, uczestniczki życia dworskiego czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego.

„Caterina Cecilia Tomatis (Thomatis) z domu Filipazzi (vel Gattai) (1747-ok. 1792), włoska tancerka i wieloletnia metresa króla Stanisława Augusta – była jedną z barwniejszych postaci czasów stanisławowskich. Swoją pozycję towarzyską – jak relacjonują współcześni – zdobyła dzięki niepośledniej urodzie. Jej wdziękom nie oparł się nie tylko sam król, ale również Franciszek Ksawery Branicki czy August Fryderyk Moszyński. Można jednak przypuszczać, że grono jej adoratorów było zdecydowanie większe.

Urodziła się w Mediolanie. W latach 1760-64 występowała na scenach Wenecji, Pragi, Florencji i Genui. W 1765 r. znalazła się w gronie śpiewaków i tancerzy zaangażowanych przez Carla Alessandra Tomatisa (1739-1797), który z polecenia Stanisława Augusta organizował właśnie publiczny teatr królewski. Od 1765 r. już jako pierwsza tancerka zespołu teatralnego i kochanka Tomatisa występowała w Warszawie w spektaklach opery włoskiej oraz francuskich i polskich sztukach komediowych. Szybko zdobyła zainteresowanie i popularność…

Pierwszym ze znanych wizerunków jest datowana na ok. 1770 r. miniatura ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie, przedstawiająca młodą, chociaż nie zniewalającą postać o dziewczęcej jeszcze urodzie”.

.

Link do artykułu :

Nierozpoznany portret Cateriny Tomatis ze zbiorów Österreichische Galerie Belvedere w Wiedniu

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W malarstwie miniaturowym  spotykamy prace będące kopiami wcześniej namalowanych portretów. Temat ten był już poruszany na blogu ale ciekawe porównania zawsze warto odnotować . W dzisiejszym wpisie przedstawię dwie prace wykonane przez wiedeńskiego miniaturzystę Heinricha Friedricha Fügera oraz znane mi repliki . Oba oryginały znajdują  się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

.

.

Urszula z Zamoyskich hr. Michałowa Wandalin-Mniszchowa (1750-1808) – gwasz i akwarela na kości o wymiarach  15,9 x 12,1 cm.

W muzealnym opisie czytamy „Urszula Mniszchowa a Zamoyskich (ok. 1750-1808) córka wojewody lubelskiego Jana Jakuba Zamoyskiego i Ludwiki z Poniatowskich, żona Michała Jerzego hr. Wandalina-Mniszcha z Wielkich Kończyc. Należała do najbardziej zaufanych osób z otoczenia króla Stanisława Augusta. Przypuszczalnie osobiście odwiedziła wielkiego mistrza miniatury Heinricha Fugera w czasie swojego pobytu w Wiedniu w 1791 r. W półpostaci, siedząca w fotelu; zwrócona w lewo; suknia bladoniebieska, szal błękitny; włosy pudrowane, częściowo widoczny sznur pereł. Pod pachą trzyma tekę z rysunkami, w lewej dłoni reisfeder ( aluzja do artystycznych aspiracji portretowanej). Po prawej fragment oparcia fotela. Tło: seledynowo-niebiesko-brazowe, rozjaśnione wokół głowy. Oprawa: profilowany otok wgłębiony mosiężny, światło ramy perełkowanie. Niekwestionowane dzieło jednego z największych mistrzów miniatury portretowej w dziejach tego gatunku. Jak wiele pań swojego czasu, Mniszchowa zajmowała się malarstwem, prowadziła salon literacki i grała w dworskim teatrze amatorskim. [Iza Wiercińska].

 

W 2014 roku Dom Aukcyjny Altius ( XXII aukcja internetowa, 01.09.2014, poz. 15) wystawił na sprzedaż kopię tego portretu,  sygnowaną przez nieznanego mi „Baptiste” . Uchwycone przez Fügera charakterystyczne rysy twarzy nie uchodzącej za piękność Urszuli , na wykonanej kopii są uniwersalnie nijakie.

.

 

 

.

.

Na temat drugiej z omawianych miniatur potrzebna jest dyskusja oraz dalsze badania . Brak jest bowiem jednoznacznej odpowiedzi na pytania – czy przedstawiona na portretach dama to ta sama osoba, czy też mamy do czynienia z dwoma różnymi postaciami. Czy portret Wincentego Lesseura rzeczywiście przedstawia, jak się przyjmuje jego żonę czy może to kopia pracy Fügera.

.

 

.

Nieznana z imienia hrabina von Clamm – akwarela , gwasz na pergaminie (welin), wymiary 18,3 x 13,8 cm.

Pani Izabella Wiercińska , kustosz kolekcji miniatur portretowych MNW – „Nieznana z imienia hrabina von Clamm und Gallas, portret prawie identyczny z wizerunkiem pierwszej żony Wincentego Lesseura; krakowskiej tancerki Urszuli z Kaczkowskich. Miniatura zakupiona w ubiegłym roku przez Muzeum Narodowe w Warszawie jest bardzo enigmatycznym eksponatem. Niewykluczone, że jej twórcą jest jeden z największych mistrzów tego gatunku malarskiego Heinrich Friedrich Fuger (1751-1818), dyrektor Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, a osobą portretowaną nieznana z imienia austriacka hrabina von Clamm und Gallas. Przedstawiciele tej możnej rodziny byli dyplomatami, właścicielami wspaniałych pałaców w Pradze i Wiedniu, a także zamków w Tyrolu. byli np. mecenasami Ludwika van Beethvena. Wizerunek w zimnej tonacji błękitno zielonoszarej jest malowany delikatną, precyzyjną kreską, w której widać dużą biegłość jego twórcy. Kompozycja w swoich głównych zarysach, a także poszczególne jej elementy: strój i uczesanie modelki są zbieżne z portretem Urszuli Kaczkowskiej Lesseur (obecnie w Muzeum Narodowym w Poznaniu) , baletnicy i pierwszej żony najsławniejszego miniaturzysty polskiego Wincentego Lesseura (1745-1813), który na polecenie ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego (1732-1798) odwiedził Fugera w Wiedniu. Zbiory Luwru posiadają miniaturę z podobizną hrabiny von Clam-Gallas, legat sławnego kolekcjonera barona Basile’a de Schlichtinga. Niestety, w żadnym z tych przypadków nie udało się przypisać podobizny do konkretnej osoby z tego rodu i przy żadnym z nich nie widnieje imię osoby portretowanej. Niewykluczone, że Wincenty Lesseur zapożyczył ten wzór, nawiązujący w formie do malarstwa angielskiego, i wykorzystał aby przekazać wspomnienie o swojej pięknej żonie. Jedyne wzmianki na jej temat pochodzą od E. Rastawieckiego. H. Kaminska Krassowska odnalazła zapis w księdze parafialnej kościoła Św. Jana w Warszawie o chrzcie syna Lesseurów, Leona (1785). 3/4 w prawo, poniżej kolan, suknia biała przewiązana liliową szarfą w pasie, podpięta z boku złotą frędzlą, na ramionach bladoniebieski szal, uczesanie wysokie, włosy pudrowane przewiązane u góry białą wstążką, łokcie oparte na kamiennym postumencie z reliefem przedstawiającym bachantkę lub Terpsychorę ?, powyżej bukiet białych i czerwonych różyczek. Tło: zachmurzone niebo, fragment parku z pergolą i drzewami. Oprawa wtórna: wąski otok mosiężny oprawiony w jasnobrązowy welur, szkło nowe”

.

 

 

 

Wincenty Lesseur (1745-1813). Portret Urszuli Kaczkowskiej, żony artysty, circa 1795. Muzeum Narodowe w Poznaniu.

 

Więcej informacji o tej miniaturze we wcześniejszym wpisie – https://miniatury.wordpress.com/2019/05/02/wincenty-de-lesseur-portret-urszuli-kaczkowskiej/

 

 

 

Karol Kudzinowicz, był miniaturzystą pochodzącym z Wilna, tworzył w Warszawie między 1800 a 1820 r. Nie jest znanych wiele danych o życiu artysty. W 1912 roku na warszawskiej wystawie miniatur pokazano dwie prace w tym portret Rozalii z Czackich hr. Tarnowskiej, sygnowany i datowany rokiem 1801.

 

Zamek Królewski w Warszawie.

.

.

Portret Tadeusza Kościuszki w brązowym surducie. Wykonany za życia Naczelnika zapewne na fali patriotycznego entuzjazmu, jaki towarzyszył wypuszczeniu Kościuszki z petersburskiej twierdzy w listopadzie 1796 r.

Gwasz, kość słoniowa , 4,1 x 3,8 cm, pęknięcie poprzeczne, sygn. p.: Kudzinowicz / fecit / 1796.

 

 

 

 

………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Zapewne na zamówienie Zygmunta Augusta powstał komplet dziesięciu portretów – króla, jego rodziców, żon oraz sióstr. Zestaw miniatur ukazuje członków potężnej niegdyś dynastii w chwili, gdy jej panowanie w Polsce właśnie zbliża się do końca.

W kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie (dawniej w zbiorach Muzeum XX. Czartoryskich) znajduje się niezwykły zestaw miniatur: portrety rodziny Jagiellonów, namalowane farbami olejnymi na miedzianych blaszkach, o wymiarach 19,5 na 17,5 cm każda.

Dziesięć portretów to kolejno przedstawienia Zygmunta I Starego (1467–1548), Bony Sforzy (1494–1557), Zygmunta II Augusta (1520–1572),  jego pierwszej żony Elżbiety Habsburżanki (1526–1545),  jego drugiej żony Barbary Radziwiłłówny (1523–1551),  jego trzeciej żony Katarzyny Habsburżanki (1533–1572) oraz jego sióstr: Izabeli Jagiellonki (1519–1559),  Zofii Jagiellonki (1522–1575), Katarzyny Jagiellonki (1526–1583) i Anny Jagiellonki (1523–1596). Każda z miniatur opatrzona jest sygnaturą warsztatu Cranachów w postaci skrzydlatego węża – taki bowiem herb otrzymał od księcia elektora Fryderyka III Mądrego Wettyna malarz Lucas Cranach Starszy (ok. 1472–1553). Ojcowski warsztat w Wittenberdze prowadził później jego syn Lucas Cranach Młodszy (1515–1586) i to w jego pracowni powstały portrety rodziny Jagiellonów.

.

.

 Miniatury zostały wykonane z pewnością po roku 1553, gdy Katarzyna Habsburżanka została trzecią żoną Zygmunta Augusta… Oczywiście część tych portretów to wizerunki pośmiertne; najprawdopodobniej zresztą cały komplet malowany był na podstawie wcześniejszych, pojedynczych portretów poszczególnych osób. Wzorem dla portretów Zygmunta I, Bony i Izabeli Jagiellonki mogły być niezachowane do dziś całopostaciowe portrety, których prawdopodobne kopie z wieku XVII znajdują się obecnie w Zamku Królewskim w Warszawie.

Miniatury portretowe rodziny Jagiellonów wykonane w warsztacie Cranacha mogą wydawać nam się dość schematyczne; ujęcia postaci są nieco sztuczne i uproszczone. Jest to jednak niezwykły zabytek: Jagiellonowie zostali sportretowani w komplecie dwóch pokoleń, rodziców i dzieci; łącznie z osobami już nieżyjącymi. Widać zresztą, że zestaw ten jest dobrany z punktu widzenia Zygmunta Augusta: jest tam jego matka (ale brak pierwszej żony Zygmunta I Starego, Barbary Zapolyi, oraz ich córek Anny i Jadwigi), są jego wszystkie żony (ale nie ma małżonków jego sióstr). Niestety, Zygmunt August nigdy nie doczekał się potomstwa z żadną ze swych małżonek i był ostatnim królem Polski z potężnej dynastii Jagiellonów. Gdy miniatury te były malowane, nikt nie wiedział jeszcze, że przyszłością kraju są dwie niepozorne królewny, sportretowane w dwóch ostatnich przedstawieniach: Anna Jagiellonka będzie bowiem żoną Stefana Batorego, po którym na polskim tronie zasiądzie Zygmunt III Waza, syn Katarzyny Jagiellonki.

Magdalena Łanuszka

…………………………………………………………………………………………………..

https://www.historiaposzukaj.pl/wiedza,obiekty,265,obiekt_miniatury_cranacha.html?b=wiedza%2Cobiekty%2C414%2Cobiekt_fotografia_juliusza_kossaka.html

 

 

.

Ta pozornie banalna miniatura portretowa kryje w sobie tajemnicę, którą tylko wprawne oko jest w stanie rozszyfrować. Jest nią nie tyle tożsamość modela, co wyjątkowa technika, w jakiej został ukazany.

W złoconej ramie ozdobionej gałązkami liści laurowych znajduje się portret Juliusza Kossaka (1824-1899), wybitnego polskiego malarza i rysownika, znanego przede wszystkim z przedstawień scen bitewnych i wizerunków jeźdźców. Uważany jest za ojca polskiej batalistyki, czyli obrazów o tematyce wojennej. Tutaj sportretowany w młodym wieku, stojący na tle zielonej kotary. Prawą rękę nonszalancko włożył w kieszeni, natomiast lewą, trzymającą papieros, opiera na czerwonej tece. Jest ubrany w elegancki surdut i kamizelkę, ma zaczesane do tyłu włosy i modny zarost. Przyjęta przez niego poza oraz wygląd wskazują na artystę pewnego swojej wartości. Nie bez powodu – Kossak miał już za sobą pierwsze sukcesy.

.

.

Juliusz Kossak, Autoportret, 1858-1860, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: cyfrowe MNW

.

Wizerunek ten pozornie nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród innych miniatur portretowych wykonanych w połowie XIX w. Dopiero uważne przyjrzenie się mu podsuwa pewne wątpliwości. Zadziwia przede wszystkim doskonałość w oddaniu rysów twarzy modela. Zastanawia też, czemu mężczyzna nie patrzy wprost na widza, jak jest w większości tego typu przedstawień malarskich, lecz jego spojrzenie jest skierowane w bok i wychodzi poza kadr. Tajemnica tkwi w tym, że mamy do czynienia z fotografią, która następnie została pokryta warstwą malarską. Fotografia ta powstała pod koniec lat pięćdziesiątych XIX w. Poziom rozwoju techniki w tamtych czasach nie pozwalał na uzyskanie kolorów, choć podejmowano takie próby. Fotografowie, chcąc odpowiedzieć na oczekiwania klientów i krytyków, podkolorowywali niektóre odbitki farbami wodnymi – akwarelą lub gwaszem. To, co dziś z łatwością możemy uzyskać kilkoma ruchami myszki i kliknięciami w Photoshopie, w tamtej epoce było domeną wyspecjalizowanych pracowników zakładów fotograficznych, zwanych retuszerami. Niekiedy, jak w tym przypadku, fotografię całkowicie pomalowano, tak że do złudzenia przypominała miniaturę malarską lub obraz. Tutaj pokolorowania zdjęcia podjął się nie retuszer, lecz sam model – malarz Juliusz Kossak. Sportretowanie go z teką, która prawdopodobnie zawierała rysunki, nawiązuje do jego nominacji na dyrektora artystycznego „Tygodnika Ilustrowanego”, pierwszej ilustrowanej gazety polskiej. Ten niewątpliwy sukces w karierze, gwarantowały mu nie tylko stałe dochody, ale także udział w kształtowaniu światopoglądu tysięcy Polaków.

Małgorzata Grąbczewska

 

…………………………………………………………………………………………………………..

https://www.historiaposzukaj.pl/wiedza,obiekty,414,obiekt_fotografia_juliusza_kossaka.html

 

O miniaturowych portretach rzeźbionych w kości nie pisałem wcześniej na moim blogu. Dzisiaj poświęcam kilka zdań temu tematowi a to za sprawą dwóch niedawno odbytych  aukcji, na których wystawiono do sprzedaży portrety królów polskich.

Medaliony , plakiety z kości słoniowej, z wypukłym, reliefowym wizerunkiem profilowym były wytwarzane na przestrzeni wieków minionych a współcześnie pojawiają się na rynkach antykwarycznych. Zajmują chyba peryferyjne miejsce w kolekcjach stanowiąc mniej lub bardziej interesujący dodatek do prac malarskich. Ich autorzy musieli posiadać odrobinę talentu i rzeźbiarskiego doświadczenia, choć w mojej ocenie to wyroby bardziej rzemieślnicze niż artystyczne. Tylko na nielicznych ponadprzeciętnych pracach znajdziemy sygnaturę.

Dom Aukcyjny Rouillac wystawił do licytacji okrągły, o 4 cm średnicy portret Zygmunta III Wazy, króla Polski i Szwecji.

 

Powiększenie i rzeczywiste rozmiary.

DA Rouillac – 09.02.2020 , lot 239

CAMÉE sur IVOIRE de forme ronde représentant SIGISMOND III (1556-1632), roi de Pologne (1587-1632) et de Suède (1592-1599) avec les inscriptions ” SIGISMVNDVS. POL. ET. SVEC. REX „. Wymiary – portret 3,9 cm.  ramka 6.0 cm. 480€.

Poszukiwania w internecie doprowadziły mnie do informacji o innym królewskim, płasko rzeźbionym portrecie, tym razem Jana III Sobieskiego. Do oferty załączona była opinia „biegłego” (sic!!)  stwierdzająca, że mamy do czynienia z „antycznym medalionem z kości słoniowej , który powstał w końcu XVII lub na początku XVIII wieku”.

.

Powiększenie i rzeczywiste rozmiary.

.

https://www.catawiki.com/l/17067439-johann-iii-sobieski-king-of-poland-1629-1696-rare-ivory-portrait-medallion-in-wooden-frame-ca-1700. 421€.

.

Natomiast w  zbiorach Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach znajduje się  taki oto wizerunek  Augusta II Mocnego.

.

.

Cóż możemy stwierdzić mając taki materiał porównawczy. Moim zdaniem, wszystkie cztery portrety ( temu czwartemu poświęcę uwagę w następnym blogowym wpisie) powstały w tym samym czasie, który określiłbym na nie wcześniej niż drugą połowę XIX wieku tj. w okresie mody na patriotyczne ozdoby i pamiątki. Zdumiewająco podobny a nawet taki sam rodzaj obramowań może sugerować, że powstały pod jedno zamówienie i w tym samym warsztacie. Miejsce powstania ulokowałbym poza granicami Polski (Francja, Szwajcaria, landy niemieckie).

To tylko teza, proszę dyskutować jeżeli znajdują się ku temu informacje i argumenty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wspaniały zbiór miniatur rosyjskiej kolekcjonerki  Татьяны Удрас. Na zdjęciach widzę kilka portretów związanych z naszym krajem. O miniaturach Stanisława Marszałkiewicza czy też o portrecie Władysława hr. Pusłowskiego pisałem na blogu. Od dzisiaj wiem gdzie się znajdują.

.

Миниатюры из коллекции Татьяны Удрас

.

Wywiad z kolekcjonerką na stronie : https://clubic.ru/?p=25456&fbclid=IwAR0b-gcYi5-BnUZYxSUtn8dnMadcxBAlCctL7iOnDdRM-ZIm0Ve2gv5wliA

 

 

Miniatura z Chróściny.

 

.

.

Pan Janusz  Skrzypczak , antykwariusz z Leszna w ramach swoich zainteresowań nagrywa cykliczne audycje poświęcone kolekcjonerstwu , sztuce i regionowi z którego pochodzi . Na stronie internetowej antykwariatu znajdziemy bardzo wiele nagrań a w ostatnim odcinku autor przybliża swoim słuchaczom tematykę miniatur portretowych. Jak odczytuje, w treści znalazło się miejsce na przychylną oceną mojego bloga.

Tytularna „miniatura z Chróściny” to kobiecy portret mający pochodzić z dworu w Chróścinie. Przypisanie tej pracy Ferdinandowi Päzeltowi nie wydaje się jednak prawidłowe. Ferdinand to autor litografii wykonanych w połowie XIX wieku przedstawiających pałace oraz dwory, które zamieszkiwała szlachta śląska.  http://www.dokumentyslaska.pl/litografie%20pazelt/index.html

O miniaturzyście Päzeltcie wiemy bardzo niewiele. Ernst Lamberger w swoim opracowaniu „Meisterminiaturen aus fünf Jahrh” wymienia to nazwisko bez imienia. Inne źródła lakonicznie stwierdzają, że  pochodził z Lipska, był aktywny latach 30 i 40 XIX wieku, będąc wędrownym artystą podróżującym po krajach niemieckich.

Popierając każdą formę popularyzowania malarstwa miniaturowego zapraszam do obejrzenia programu.

.

 

 

14.03.2020

.

DA Hampel – 02.04.2020 – sygn. Päzelt 1840

 

 

Maria Chybińska to malarka pierwszej połowy XX wieku. W swojej twórczości kontynuowała tradycje polskiej miniatury portretowej. Obok Kazimiery Dąbrowskiej to druga artystka tego okresu, której poziom artystyczny prac zasługuje na uwagę i uznanie. Niestety  przedwojennych prac Chybińskiej znamy niewiele a w obrocie antykwarycznym prawie nie występują.

Urodziła się w Krakowie w 1876 roku. Jej rodzicami byli Józef Gawełkiewicz i Józefa z Baranowskich. Studiowała na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, pod kierunkiem Włodzimierza Tetmajera, Jana Stanisławskiego i Jacka Malczewskiego. Naukę kontynuowała w 1903 roku w Mediolanie. W latach 1906-1912 studiowała w Monachium. W 1904 r. wyszła za mąż za Adolfa Chybińskiego-muzykologa i historyka muzyki. W 1912 roku, po otrzymaniu przez męża profesury na uniwersytecie Stefana Batorego, przeniosła się do Lwowa, gdzie przebywała do 1944. W okresie lwowskim była najaktywniejsza twórczo głównie jako autorka miniatur. Uprawiała też malarstwo rodzajowe, pejzaż i ilustracje książkową. Od 1908 brała udział w wystawach. W 1926 roku miała w Łodzi wystawę indywidualną. Na krakowskiej wystawie miniatur w pałacu hr.Pusłowskich  pokazano 14 jej prac, w tym prezentowany poniżej „Portret dziewczynki z kurą”. Od  1947 roku Maria Chybińska mieszkała w Poznaniu.W 1958 miała drugą indywidualną wystawę i niedługo po niej zmarła.

Miniatury Marii Chybińskiej znajdują się w muzeum w Pszczynie, wrocławskim Ossolineum oraz w zbiorach prywatnych.

.

Własność prywatna

.

 

Portret nieznanej kobiety. Sygnowany M Ch 1913.

.

.

Jackson’s Auctioneers – 05.12.2017  

 

.

 

.

.

A PAIR OF POLISH PORTRAIT MINIATURES, 19TH CENTURY. Depicting a young man and a young woman wearing a medal, both signed „M. Chybinska”, the verso of the male portrait inscribed in Polish with the last name „Wisniowski”, and the verso of the young woman’s portrait with lengthy Polish inscriptions. Height of each portrait (excluding frame) 2.75 inches (7 cm).

.

Własność prywatna

.

.

 

Dziewczynka z kurą – praca sprzed 1940 roku.

Gwasz na kości, 7 x 5,5 cm, praca oprawiona w złocone passe’partout, wymiary z ramą 20 x 19 cm.780

.

Własność prywatna

.

Portret kobiety – akwarela , 15 x 14 cm.

,

Własność prywatna

.


Portret mężczyzny w stroju orientalnym, gwasz,tempera, 9,2 x 7,7 cm.

.

Muzeum Zamkowe w Pszczynie

.

.

Portret Gustawy Zimler z 1918 roku – żony kupca krakowskiego.

 

.

.

.

 

 

 

 

 

 

 

………………………………………………………………………………………………………………………………………………

………………………………………………………………………………………………………………
Katalog wystawy miniatur Marii Chybińskiej zorganizowanej przez ZPAP w Centralnym Biurze Wystaw Artystycznych w Poznaniu (Odwach)
Maria Chybińska (z kwiatami) na otwarciu wystawy w 1958r.

 

 

 

.

Zapewne w Polsce nazywałby się  Andrzej Słomczyński ale w naszych źródłach nie znajdziemy o nim żadnych informacji. We Francji, na swoich rysunkach pozostawiał sygnaturę – A.Slom  a w pełnej pisowni imienia i nazwiska występuje jako Andre Slomszynski. To zupełnie nowe nazwisko artysty polskiego pochodzenia, który pozostawił po sobie miniaturową pamiątkę.

.

André Amédée Gustave Słomczyński.

Urodził się w 9 lipca 1844 roku we francuskim Bordeaux  (niektóre źródła podają, że urodził się w Polsce i przybył do Francji pod koniec II Cesarstwa) w rodzinie polskich emigrantów. W latach 1855–1861 był uczniem polskiej szkoły w Paryżu. Był aktywnym uczestnikiem powstańczej Komuny Paryskiej 1871 roku. Za uczestnictwo w rewolcie został skazany na karę śmierci przez Radę Wojenną Wersalu. Zdołał jednak uciec i przybyć do Szwajcarii gdzie znalazł schronienie. Jako malarz i rysownik współpracował z L’Illustration, Le Monde Illustré i La Suisse Illustrée.  Student i przyjaciel Gustave’a Courbeta. Po amnestii w styczniu 1882 r. powrócił do Paryża, podejmując m.in pracę dla kilku czasopism.

Jego podpis znajduje się na dole kilku rysunków opublikowanych w 1889 r. podczas World Expo – Wieża Eiffla, wystawa kolonialna na Esplanade des Invalides lub Brama do Quai d’Orsay.

.

.

André Slomczynski zmarł 28 grudnia 1909 r. i został pochowany na paryskim cmentarzu Père-Lachaise. Jego córka Olga (Olga Slom) była również malarką i ilustratorką.

Nie wiem ile miniaturowych portretów wyszło spod ręki Słomczyńskiego, może tylko ten jeden. To skopiowany za miniaturzystą francuskim Durand-Duclosem portret huzara 10 Pułku Huzarów Księstwa Warszawskiego. Oryginał widzimy na wstępie postu a kopie prezentuje poniżej. Z opisu wynika, że portret namalowany został w 1892 roku.

.

.

.

10 Pułk Huzarów Księstwa Warszawskiego (Złoci Huzarzy)

10 Pułk Huzarów był jedną z dwóch jednostek kawalerii armii Księstwa Warszawskiego, zorganizowaną w 1809 roku w Wielkopolsce przez płk. Jana Nepomucena Umińskiego. 10 i 13 pułk polskich huzarów w armii Napoleona, odróżniały się od siebie nie tylko numerami, lecz także wyglądem mundurów. Charakterystyczne dla tej formacji pętle na mundurach, nawiązujące do jej węgierskiego rodowodu, w pułku 13 były szamerowane srebrem, w pułku 10 złotem. Dlatego też, dla odróżnienia, jeden z pułków nazywano srebrnym, a drugi złotym.
Na portrecie przedstawiono młodszego oficera pułku w szkarłatnej rogatywce oraz krzyżem Legii Honorowej typu IV nadawanym po 1808 roku i nie później jak przed kampanią roku 1812. Merci, Dimitri