Feeds:
Wpisy
Komentarze

Zapowiadałem a dzisiaj mogę napisać już oficjalnie. Pani Marzena Maraszek zebrała informacje i przedstawiła sylwetki polskich artystów, którzy współcześnie zajmowali się, czy też aktualnie zajmują się malowaniem miniatur. To jedyne opracowanie tego tematu, efekt wielomiesięcznej żmudnej pracy autorki .

Zapraszam do lektury.

https://miniaturapolska.wordpress.com

 

„Miniatura portretowa autorstwa polskich miniaturzystów jest moją wielką pasją. Na rynku antykwarycznym w Polsce, od czasu do czasu pojawiają się miniatury polskich malarzy. Często biografia artysty jest bardzo skąpa, lub takowej brakuje. Zaczęłam szukać wydań o tej tematyce w księgarniach i bibliotekach. W porównaniu do wydań książkowych opisujących dzieła mistrzów malarstwa polskiego, temat miniaturzystów polskich jest potraktowany po macoszemu. Są wydania traktujące o konkretnych zbiorach muzealnych oraz wydania przedstawiające znanych miniaturzystów europejskich, wśród których polskich malarzy miniaturzystów wymienia się zaledwie kilku, najbardziej znanych. „Cudze chwalicie, swego nie znacie” – kierując się tym mottem, postanowiłam zrobić opracowanie o polskich malarzach miniaturzystach XX i XXI wieku, jako pracę o charakterze niekomercyjnym, dostępną dla wszystkich zainteresowanych tematem. W trakcie moich poszukiwań odnalazłam nazwiska wielu malarzy miniaturzystów, o których istnieniu nie wiedziałam. Byłam zdziwiona, że o wielu artystach i ich pracach nie było wzmianek w jakichkolwiek publikacjach związanych z miniaturą. Miniatura jako forma sztuki powoli odchodzi w przeszłość. Niewielu młodych malarzy jest gotowych podjąć się tego wyzwania. Jednak w Polsce w dalszym ciągu są artyści uprawiający klasyczną miniaturę. Ich prace będące wynikiem wieloletniego doświadczenia zasługują na najwyższe uznanie”.

Z przyjemnością oddaję w Państwa ręce moje opracowanie.

Marzena Maraszek, marzec 2021

 

 

 

 

W sobotę, 13 marca miała miejsce aukcja zorganizowana przez warszawski antykwariat Lamus. Pośród setek licytowanych pozycji znalazł się interesujący portret Fryderyka Chopina. Praca wykonana współcześnie i jak informuje nas zamieszczony w katalogu opis, powstanie miniatury wiąże się z Międzynarodowym Konkursem Pianistycznym im. Fryderyka Chopina jaki odbył się w 1955 roku. W tym roku startowała m.in. irańska pianistka Tania Aszot-Harutunian, która zakwalifikowała się do drugiego etapu. To zapewne za jej przyczyną ta wysokiej klasy miniatura, dzieło biegłego w swej sztuce artysty, trafiła do Warszawy.

.

.

 

.

chopin2

.

Dwukrotnie sygnowana i datowana w języku perskim. Miniatura według słynnego portretu kompozytora pędzla Ary’ego Scheffera (1795-1858), malarza francuskiego. Portret oprawiony w tradycyjny sposób – wokół wielobarwna, papierowa bordiura, całość w drewnianej, inkrustowanej ramce (37,5 x 31,5 cm). Gwasz na kości 11,5 x 8,0 cm. Stan miniatury bardzo dobry. 4440PLN/950e

 

.

.

………………………………………………..Autoportret

.

Próbuję znaleźć odpowiedź na pytanie: dlaczego tak wielu artystów a głównie pseudoartystów zabiera się za malowanie portretów. Po pierwsze: portret to jeden z trudniejszych tematów w sztuce, po drugie: nie każdy, nawet dobry malarz namaluję dobry portret. Trzeba mieć specjalne predyspozycje.
Nasuwa się pytanie: co to znaczy dobry portret, czym się charakteryzuje ? Odpowiedź jest banalnie prosta (ale nie wykonanie): musi to być przede wszystkim dobry obraz z poprawną kompozycją, ciekawą kolorystyką, itd… Tak jak każda inna  praca przedstawiająca pejzaż, martwą naturę, kompozycję abstrakcyjną. Ale to nie wszystko, musi przedstawiać podobiznę osoby portretowanej ! Nie maskę z wosku czy silikonu, która może być podobna i owszem ale nie przedstawia portretu żywego, myślącego, czującego człowieka tylko odlew, kukłę, lalkę. I nie decyduje o tym technika czy styl, można malować hiperrealistycznie, ekspresyjnie, zostawiać ślady pędzla, szpachli, można też miękko, laserunkowo. Nie na tym rzecz polega, malarz portrecista powinien fascynować się człowiekiem, jego psychiką, powinien mieć zdolność widzenia drugiej osoby z całą głębią jej osobowości, powinien umieć zobaczyć to wszystko w jej oczach, grymasie ust, inaczej mówiąc powinien mieć zdolność wniknięcia w osobowość drugiego człowieka. A do tego nie każdy jest predysponowany i nie musi, nie musi malować portretów, dlaczego więc pojawia się tak dużo koszmarnych  portretów ? Wielu amatorów sięga po ten temat jak tylko dowiedzą się którym końcem pędzla się maluje. Mogą wchodzić w grę względy finansowe lub ambicjonalne: „jestem już malarzem – namalowałem portret”. A właśnie w portrecie (chyba najbardziej) widoczny jest brak umiejętności, niewiedza, brak doświadczenia i rzemiosła. Oprócz wyżej wymienionych cech jakie powinien posiadać malarz portrecista, do namalowania dobrego portretu potrzebny jest wieloletni trening. Te wszystkie szkółki internetowe, podręczniki w większości są do bani ! Pokazują triki, sposoby a nic nie mówią o rzetelnym przygotowaniu, o poznaniu anatomii człowieka, głowy, twarzy przez rysowanie z natury (modela). Prowadzę warsztaty z portretu i widzę jak wiele czasu potrzeba  na zrozumienie wszystkich problemów związanych z namalowaniem portretu. Dopiero po dwóch latach z radością zauważyłam, że drgnęło, jest mały postęp i nie dlatego, że były to osoby mało uzdolnione, itp…Po prostu portret jest bardzo trudnym tematem w malarstwie, w sztuce. Zwracam się do wszystkich biorących się za malowanie portretu: jeśli namalujesz zły portret, wystawiasz sobie złą laurkę, ujawniasz swoje braki, pokazujesz, że jesteś kiepskim amatorem, ale jeśli koniecznie musisz zmierzyć się z tym tematem, miej świadomość jak długa i trudna droga Cię czeka”.

https://artlidia-zzyciamalarki.blogspot.com/?fbclid=IwAR1qdxG1YzcW5d2D3U61HEqJreIfCOtbpsdGvFxwFt0E3JrfEcgKMltQZLI

.

.

Ignacy Jan Paderewski ( 1860-1941 )

.

.

Wisława Szymborska ( 1923-2012 )

.

.

Portret w miniaturze Jan Pawła II zaginął 18 lat temu. Byłam pewna, że miniatura została sprzedana. Jakież było moje zdziwienie gdy robiąc porządki w ramkach i materiałach do miniatur natrafiłam na portret  Papieża. Jak na miniaturę wymiary są duże : 13,5×9 cm, malowana akwarelą na specjalnie spreparowanej błonie zwierzęcej ( używanej kiedyś jako naciągi na bębny). Technika punktowego nakładania farby jest typowa dla klasycznej miniatury”.
https://artlidia-zzyciamalarki.blogspot.com/2020/01/zaginiona-miniatura.html?fbclid=IwAR1qdxG1YzcW5d2D3U61HEqJreIfCOtbpsdGvFxwFt0E3JrfEcgKMltQZLI

.

Ksiądz Wacław Karłowicz ( 1907 – 2007) – duchowny katolicki , kapelan Powstania Warszawskiego.
.
.

.

..

………………………………………………………………………………………………………………………….

Jan Roman Bytnar ps. „Rudy” (1921 – 1943) w Warszawie – polski harcmistrz, członek „Szarych Szeregów”, dowódca oddziału „Południe” „Oddziały Uderzeniowe”, jeden z bohaterów książki Aleksander Kamiński „Kamienie na szaniec”.

.

Z przykrością zawiadamiam o śmierci Pani Lidii Zdzieszyńskiej – malarki , miniaturzystki, graficzki. Artystka obdarzona wybitnymi zdolnościami, precyzja i kolorystyka jej miniaturowych portretów osiągnęła poziom mistrzowski. Poruszyła mnie ta śmierć, jeszcze nie tak dawno prowadziliśmy rozmowy o portretach moich bliskich, które miała wykonać.

.

.

.

.

„Lidia Zdzieszyńska, urodziła się 26 marca 1953 roku w Kaliszu. Studiowała na Wydziale Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1977 obroniła dyplom w pracowni  prof.Stefana Gierowskiego. Po ukończeniu Akademii, pracowała w Wytwórni Papierów Wartościowych w Warszawie na stanowisku rytownika. Przez długie lata prowadziła „Warsztaty plastyczne” dla dorosłych, młodzieży i dzieci w Centrum Promocji Kultury. W latach 2001- 2003 prowadziła klub „U Artystów” w Okręgu Warszawskiego ZPAP. Od września 2006 pełniła funkcję prezesa Stowarzyszenia Polskich Malarzy Miniaturzystów. Jej twórczość obejmowała dużą różnorodność technik i tematów , ulubionym jednak był portret zarówno w technice olejnej, pasteli jak w miniaturze. Brała udział w kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych, w kraju i za granicą. Artystka zmarła po długiej i ciężkiej chorobie 3 marca 2021 roku , w Szpitalu Grochowskim w Warszawie” .

.

Jeden z ostatnich a może ostatni portret jej ręki.

.

.

Za udostępnienie danych biograficznych składam podziękowania Panu Andrzejowi Cerlińskiemu, kolekcjonerowi miniatur portretowych.

                                                  Autoportret

.

Tylko kilka wpisów na blogu dotyczyło miniatur wykonanych przez autorów urodzonych po 1945 roku. Informowałem wprawdzie o działalności Stowarzyszenia Miniaturzystów Polskich w Warszawie, zamieściłem notatkę o wystawie „Małe jest piękne” ale to zaledwie muśnięcie tematu. Moje zainteresowania koncentrują się na pracach powstałych w XVIII i XIX wieku. Mam jednak dobrą wiadomość. Wkrótce nakładem żmudnych starań, ogromnej pracy i wytrwałości pojawić się powinien „leksykon” współczesnych, polskich miniaturzystów. Nazwisko sprawcy tego pionierskiego dzieła niech pozostanie jeszcze tajemnicą.

W ostatnim czasie zetknąłem się z dwoma pracami, które nie mogą pozostać niezauważone. Są to miniatury wykonane przez Pana Kazimierza Cholewę, ciągle tworzącego artystę. Absolwent Wydziału Architektury Wnętrz, krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1972), członek Stowarzyszenia Miniaturzystów Polskich. Dziedziny uprawianej przez niego twórczości to: projektowanie wnętrz i form przemysłowych, wystawiennictwo, grafika użytkowa oraz malarstwo. Ulubioną formą wypowiedzi artysty jest malarstwo portretowe, głównie miniatura w technice dawnych mistrzów.

Portrety Księcia Józefa Poniatowskiego oraz Napoleona Bonaparte namalowane zostały olejem w ulubionej i charakterystycznej dla Pana Cholewy brązowej tonacji. Kolorystyka ta sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z wizerunkami uwiecznionymi w XIX stuleciu. Miniatury powstały jednak w latach 1979- 80 czyli w młodzieńczym okresie życia artysty. Drugim elementem, który czyni portrety wyjątkowo atrakcyjnymi to wykonane w brązie ramki. Eleganckie, w zasadzie proste ale właśnie ta prostota stanowi ich atut. Stanowią doskonałe tło podkreślające walory artystyczne pracy malarza. Pozostawiona sygnatura informuje nas, iż autorem ramek jest Tomasz Łopieński.

.

Ks. Józef Poniatowski , olej na drewnie, wymiary : ramka 6,4 cm, miniatura 4,4 cm, sygnatura CH.K.

.

.

.

Napoleon Bonaparte w mundurze I Konsula , olej na drewnie, wymiary : ramka 6,4 cm, miniatura 4,4 cm, sygnatura CH.K.

.

.

.

Tadeusz Łopieński ( 1898 – 1983 ) –  kontynuator rodzinnych tradycji firmy , założonej w 1862 roku przez Jana Łopieńskiego  (1838-1907) rzeźbiarza, cyzylera, brązownika i odlewnika. Jego synowie Grzegorz i Feliks dwadzieścia lat później zawiązali spółkę pod nazwą „Bracia Łopieńscy”. W 1900 r. właściciele przenieśli warsztat na Hożą 55, gdzie wybudowali dużą odlewnię rzeźby. Zakład specjalizował się w wyrobie produktów ze srebra i brązu. Zdobywcy srebrnego medalu na wystawie światowej w Paryżu w 1879 , Grand Prix w Petersburgu w 1903, w Paryżu w 1925 i 1937, w Nowym Jorku w 1939 roku. Na  krajowych wystawach ich wyroby uzyskały nagrody , m.in. w 1894 we Lwowie, w 1929 w Poznaniu. W czasie Powstania Warszawskiego Łopieńscy odlewali granaty dla walczących. Rodzinne dzieło kontynuowali wnukowie Tadeusz, Władysław i Zdzisław i obecnie prawnuczka Jana – Anna.

Po zakończeniu działań ostatniej wojny bracia Tadeusz i Władysław wznowili działalność firmy, dzięki temu możliwe było naprawienie wielu warszawskich pomników. Odlewnia  przywróciła Warszawie większość zniszczonych rzeźb ze statuą króla Zygmunta III Wazy, Kopernika, Mickiewicza i Syreny na czele. Powstały pomniki Jana Kilińskiego, Adama Mickiewicza, Nieznanego Żołnierza, figura Sursum Corda sprzed kościoła Św. Krzyża. Wykonano także dużą ilość brązów przeznaczonych do restaurowanych budowli zabytkowych i reprezentacyjnych gmachów państwowych. W 1950 firma została upaństwowiona ( czyt. zagrabiona ) i przekształcona w spółdzielnię o nazwie „Brąz Dekoracyjny”. Na właściciela nałożono kary pieniężne oraz dożywotni zakaz pracy w zawodzie brązownika. Po październikowej odwilży 1956 roku Tadeusz Łopieński uzyskał zgodę władz na otwarcie niewielkiej „Pracowni Metalowej Sztuki Zdobniczej, dawniej „Bracia Łopieńscy”. Firma mieściła się najpierw w suterenie przy ul.Nowogrodzkiej 12, a później przy ul.Poznańskiej 24. . Obecnie prowadzi ją córka Tadeusza, Anna Łopieńska-Lipczyk i jej mąż Wojciech Lipczyk.

http://www.lopienscy.pl/index.html.

W odpowiedzi na przesłane pytanie, Pan Wojciech Lipczyk poinformował mnie  ,” … że ramka, o którą Pan pyta powstała w końcówce lat sześćdziesiątych lub w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych XX wieku i jest autorską realizacją projektu Tadeusza Łopieńskiego”.

http://www.zbieraczstaroci.pl/art-wnetrze/orly-lopienskich/.

.

Głownia laski Wojciecha Trąmpczyńskiego, Marszałka Sejmu Ustawodawczego 1919 – 1922. „Bracia Łopieńscy” wg projektu Józefa Smolińskiego (1921)

.

.

Głownia laski Marszałka Sejmu używana w latach 1989–1993. Projektowali Tomasz Łopieński i Wacław Wojciechowski (1971)

 

W lipcu ubiegłego roku opublikowałem wpis poświęcony miniaturowemu portretowi Aleksandra Komara. W tekście pozostawiłem pytanie dotyczące munduru w jakim przedstawił hrabiego Stanisław Marszałkiewicz . Dzisiaj możemy bez wątpliwości stwierdzić , że to uniform przypisany huzarom Grodzieńskiego Pułku Huzarów. Potwierdzenie znajdziemy w ukraińskim periodyku poświęconym historii wojskowości „Cytadela”.  Autor Mychajło Słobodianiuk zamieścił bardzo ciekawe studium dotyczące „barwy” rosyjskiego Grodzieńskiego Pułku Huzarów Lejb Gwardii z lat 1824–1830. Swoje ustalenia dotyczącego jego dziejów i umundurowania, poza odpowiednią literaturą, oparł przede wszystkim na znajdujących się obecnie w zbiorach Lwowskiego Muzeum Historycznego, a pochodzących z epoki i mających przez to ogromną  wartość źródłową, obrazach olejnych Józefata Ignacego Łukaszewicza.

Józefat Ignacy Łukaszewicz ( 1789 – 1850 ) – malarz, uczeń Jana Rustema na Uniwersytecie Wileńskim, żołnierz napoleoński, po 1813 r. osiadł w Warszawie. Uczył się u Józefa Kosińskiego oraz Antoniego Brodowskiego i Antoniego Blanka w Oddziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1819-1830 nadworny malarz księcia Konstantego, na którego zlecenie malował żołnierzy, rewie wojskowe i sceny wojenne. Portrecista, zajmował się także miniaturą i malarstwem religijnym, a po 1830 r. również pejzażowym.
https://shron1.chtyvo.org.ua/Slobodianiuk_Mykhailo/Leib-hvardii_Hrodnenskyi_husarskyi_polk_1824_1830.pdf?

.

Click to access Leib-hvardii_Hrodnenskyi_husarskyi_polk_1824_1830.pdf

W tym roku szalejący Covid – 19 dał się we znaki, również rynkowi sztuki. Wiele z zaplanowanych aukcji stacjonarnych, szczególnie wiosną, zostało albo odwołanych albo licytacje odbywały się tylko w trybie on line. Podaż miniatur była całkiem spora choć tych związanych z Polską pojawiło się, jak zwykle niewiele. Niektóre z nich zostały omówione na stronach bloga. W tym poście zamykającym 2020 rok zaprezentuje miniaturowe polonika, których zdjęć nie publikowałem.

.

Listopad 2020

.

Portret Marii Leszczyńskiej ( Maurice-Quentin de La TOUR (1703-1768), d’après).  Miniatura o wymiarach 8,5 x 6,5 cm. w ramce z pozłacanego brązu.

.

Październik 2020

 

.

Leon Brzeziński  (1809-1865). „Portret dziewczynki w białej sukni”. Miniatura owalna, sygnowana w prawym dolnym rogu o wymiarach : 38 mm x : 32 mm. 

.

Październik 2020

.

.

Portret Olimpii Grabowskiej  hr.Tarnowskiej (1788-1874).  Owal o wymiarach ca. 7×5 cm

.

Lipiec 2020

.

.

.

August II Mocny (1670 – 1733) – dwa miniaturowe portrety w emalii na lipcowej aukcji w DA Bonhams.

 

.

Kwiecień 2020

.

Stanisław August Poniatowski wystawiony przez DA Bassenge. Miniatura na kości, owal  3,7×3,1 cm.

 

 

 

Marcin Kuśmierski pozostaje zupełnie nieznaną postacią. Jego nazwisko znajduje się na liście rodaków, którzy opuścili kraj po zdławieniu powstania 1831 roku. Jedyną pracą, jaką udało mi się znaleźć, potwierdzającą zdolności plastyczne Kuśmierskiego stanowi nokturn przedstawiający obóz żołnierski powstańców. Dzieło to możemy znaleźć  w zasobach umieszczonych na stronie  http://www.polona.pl.

 

https://polona.pl/item/oboz-zolnierski-z-czasow-powstania-listopadowego,MTA3NjIwNg/0/#info:metadata

.

Przedstawione poniżej portrety stoją na nierównym poziomie artystycznym. Stanowią jednak, ciekawe uzupełnienie wiedzy o polskich artystach parających się miniaturą portretową w pierwszej połowie XIX wieku. 

 

.

.

.

24 czerwca 2017 .Hôtel des ventes de Charleville-Mézières- poz.115

M.Lusmiersky (XIXe) ? Miniature ovale figurant un portrait d’officier (Polonais ?), sbd “M.Lusmiersky?” et datée 1835 (7x9cm)..

05 grudnia 2020 r.

Miniatura ta przedstawia pieszego gwardzistę Gwardii Honorowej. Panie Janie, dziękuje za identyfikacje.

Gwardia Honorowa (Gwardia Akademicka) – formacja paramilitarna studentów Uniwersytetu Warszawskiego, służąca ochronie władz powstania listopadowego (służba ochrony dyktatora). Utworzona 1 grudnia 1830 roku w Warszawie przez profesora Uniwersytetu Krystyna Lacha Szyrmę. Zlikwidowana przez gen. Jana Skrzyneckiego  w lutym 1831r. 

 

 

.

.

.

Miniatur Dame in schwarzem Kleid mit Spitzenhaube , sign. Martin Kusmierski 1833. Wymiary 5,7×7,3 cm , z ramą 11.2 x 13.2 cm.

 

W naszym Wirtualnym Muzeum pojawiają się dwa nazwiska autorów małych portretów. Oba pozostawały do tej pory  poza wiedzą dostępną w literaturze tematu. Należy je dopisać do całkiem licznej już grupy uczestników Powstania listopadowego, którzy po jego upadku musieli emigrować i za granicą próbowali  swoich sił w malarstwie miniaturowym. Ich prac nie znajdziemy w muzeach. Pojawiały się natomiast w ostatnich latach w ofercie aukcyjnej i internetowej. W przypadku Jana Włodarskiego udało mi się zebrać kilka informacji. Bohater następnego wpisu jest jeszcze bardziej tajemniczy.

Jan Włodarski – pochodził z miejscowości Głowaczów w woj. sandomierskim. W 1831 roku działał jako porucznik oddziału partyzanckiego. Po upadku powstania, przez Morawy dostał się do Francji. W 1832 roku mieszkał w Lunel, a następnie w Le Puy. Członek Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Jego nazwisko pojawia się w opracowaniu autorstwa Jana Stranda ” Polskie Powstanie listopadowe i Morawy w latach trzydziestych XIX wieku”.

Rafał Gerber w swojej pracy „Studenci Uniwersytetu Warszawskiego 1808-1831. Słownik biograficzny”,  wymienia Włodarskiego wśród studentów pobierających naukę na Wydziale Nauk i Sztuk Pięknych, sekcja Malarstwo .

.

.

.

.

Portret kobiety , sygnowany i datowany 1835.

.

.

.

Portret nieznanego mężczyzny , sygnowany i datowany 1837.