Feeds:
Wpisy
Komentarze

Wincenty Śliwicki – malarz, rysownik przełomu XVIII i XIX wieku. Wiedza o artyście jest więcej niż skąpa i pochodzi głównie z ustaleń Leo Schidlofa  zawartych w opracowaniu „The miniature in Europe”. Urodził się około 1765 roku, zmarł w 1857 w Warszawie. Był uczniem M.Bacciarellego i J.P Norblina. W latach 1780-1792 pracował na dworze biskupa I. Krasickiego. Od 1830 r. działał  w Wilnie. W.Śliwicki zajmował się również malowaniem miniatur i wycinaniem sylwetek. Do historii przeszedł jednak jako prekursor polskiej litografii (obok jej twórcy- Jana Siestrzyńskiego). Stworzył bowiem serię portretów, które jako  „Portrety wsławionych Polaków rysowane na kamieniu przez Walent. Sliwickiego, z opisem ich życia przez Alex. Chodkiewicza. Warszawa 1820″ zostały wydane w amatorskiej pracowni litograficznej  Aleksandra hr.Chodkiewicza.

Miniatury portretowe Wincentego Śliwickiego są w zasadzie nieznane. Nie występują w zbiorach  Muzeów Narodowych, nie były prezentowane na wystawach 1912 roku. Schidlof wymienia pracę przedstawiającą księcia Czartoryskiego w niebiesko szarym uniformie. Jeden niesygnowany portret hr.Woyno posiada wrocławskie Ossolineum (poz 95 katalogu). Mnie udało się na rynku aukcyjnym  znaleźć dwie prace.

.

DA „Christies”, 27 listopada 2007, Important Portrait Miniatures and Gold Boxes.


 lot. 187

VALENTY SLIVICKI (POLISH, C. 1765-1857)
Count Aleksandr Matveevich Dmitriev-Mamonov (1758-1803), in military uniform of green coat with red facings, white cummerbund, wearing the red sash and breast-star of the Imperial Russian Order of St. Alexander Nevskii, and the Order of St. John of Jerusalem, powdered hair, holding his hat in his left hand; stormy sky background, signed and dated ‚Slivicki 1801.’ (lower right), oval, 4 7/16 in. (112 mm.) high, ormolu frame, 2000-3000/11875

Ciekawostką pozostaje fakt, że identyfikacja portretowanego była wówczas całkowicie nieprawdziwa. Na miniaturze nie widnieje opisany rosyjski dostojnik lecz Karol August Christian von Mecklemburg-Schwerin (1782-1833). Mimo tej pomyłki a może dzięki niej, miniatura została sprzedana bardzo drogo.

http://impereur.blogspot.com/2012/08/karl-august-christian-von-mecklemburg.html

 

DA Kunstauktionshaus Schloss Ahlden – 03.09.2017

.

lot.976

Empire-Herrenbildnis
Hüftbildnis eines jungen Herrn nach links, Gesicht nach rechts gewandt. Bekleidet mit einer hellgrauen Jacke über weißem Hemd und schwarzem Halstuch. Gewolkter, blauer Hintergrund. R. u. sign. Walenty Sliwicki (Slivieki) und dat. 1799. Tempera auf Elfenbein. Schmaler Messingrahmen mit geschrägten Ecken. 5,5 cm x 4,5 cm. 950/1400

 

………………………………………………………………………………………………………..

.

 .

.

.

 

Reklamy

 

.

 

………………………………………………………..Isaac Oliver

Jedna z angielskich miniatur autorstwa Isaaca Olivera została kupiona przez National Trust. Wycenione pierwotnie na sumę 5,2 milionów funtów dzieło, dzięki ulgom zostało nabyte do publicznej kolekcji za 2,1 miliony funtów. Nawet ta niższa kwota okazuje się najprawdopodobniej rekordem cenowym, jeśli chodzi o sprzedaż brytyjskich miniatur.

Ikona datowana na lata 1610-1614 stanowi wizerunek Edwarda Herberta , barona z Cherbury, filozofa, myśliciela religijnego, poety, polityka i dyplomaty. Dzieło obrazuje go jako młodego, pogrążonego w melancholii kochanka, odpoczywającego nad brzegiem strumienia w lesie. Spoczywająca na nim tarcza przedstawia obraz krwawiącego serca. Miniaturę będzie można zobaczyć na wystawie w średniowiecznym zamku Powis, obiekcie znajdującym się pod opieką brytyjskiej organizacji National Trust i ulokowanym w pobliżu Welshpool w Walii.

 

 

Prywatny sprzedawca dzieła nie został zidentyfikowany, jednak uważa się, że jest on potomkiem bohatera z obrazu. Przejęcie miniatury nastąpiło wskutek finansowego wsparcia Narodowego Funduszu Heritage Memorial, który zapewnił kwotę w wysokości 1,5 miliona funtów oraz Funduszu Sztuki (300 tys. funtów). Reszta kosztów nabycia dzieła została poniesiona przez National Trust. Z kolei, proces sprzedaży zaaranżowany został przez londyńskiego przedstawiciela Omania Art.

Miniatura autorstwa Isaaca Olivera w tym momencie wymaga renowacji, ponieważ w nielicznych miejscach na przedstawieniu obsypuje się farba. Pigmenty zostaną zbadane pod kątem ich wrażliwości na światło.  Po przejściu renowacji i ponownym ulokowaniu miniatury w zamku, otrzyma ona swoją własną przestrzeń wystawienniczą.

Katarzyna Zahorska – portal Rynekisztuka.pl

.

 

 

W dniu dzisiejszym odbyła się licytacja zorganizowana przez dom aukcyjny Sotheby’s –  Old Master & British Works on Paper. Wśród wystawionych na sprzedaż prac znalazł się portret ręki Franciszka Śmiadeckiego. Miniaturzysta, którego jedni znawcy malarstwa miniaturowego zaliczają do malarzy polskich inni do rosyjskich, znalazł uznanie swojego talentu w siedemnastowiecznej Anglii. Polskie źródła podają, że pochodził z Budzentyna, studiował malarstwo w Krakowie, gdzie miał uzyskać w 1602 roku tytuł mistrza, a w 1608 został starszym cechu.

Więcej informacji o malarzu znajdziecie w moim blogowym wpisie z sierpnia 2008 roku https://miniatury.wordpress.com/2008/08/24/nasz-czlowiek-w-londynie/.

Poza wszelką dyskusją pozostaje bardzo wysoka pozycja Śmiedeckiego wśród ówczesnych angielskich miniaturzystów pracujących w otoczeniu dworu królewskiego. Obecnie, miniatury malowane na miedzianych i srebrnych płytkach, sporadycznie pojawiają się  na rynku aukcyjnym. Portret króla Karola II, oferowany przez Sotheby’s , należy do najbardziej znanych i najlepszych jakie wyszły spod jego pędzla. Ustalona proweniencja wywodzi się ze zbiorów Dowdeswell and Dowdeswell’s Gallery. W październiku 1997 roku miniatura pojawiła się na aukcji londyńskiego Christie’s i nabyta została przez amerykańskich kolekcjonerów Bernadette i Williama Berger (Berger Collection), będąc następnie eksponowana w  Denver Art Museum.

Dzisiejszy zwycięzca licytacji zapłacił za miniaturę 5000 GBP.

 

Franciszek Smiadecki
17TH CENTURY, PORTRAIT OF KING CHARLES II (1630-1685)
Oil on copper, silver-gilt scroll-frame, 67 by 53 mm
.
W uzupełnieniu informacji o aukcji Sotheby’s, należy dodać, iż największe zainteresowanie wśród miniatur wzbudziła praca Nicholasa Hilliarda z 1577 roku. W ostatnim czasie ona również należała do Berger Collection. Estymacja ustalona w przedziale 15.000-20.000 GBP nie została utrzymana. Cena sprzedaży z uwzględnieniem wszystkich kosztów (Hammer Price with Buyer’s Premium) wyniosła 85.000 GBP.
.
.
Nicholas Hilliard ( 1547 – 1619 )
PORTRAIT OF MARGUERITE OF VALOIS (1553-1615), QUEEN OF NAVARRE AND LATER QUEEN OF FRANCE
Watercolour and bodycolour, heightened with silver and gold, on vellum, laid down on card; inscribed upper left: Ano Dm. 1577, enamel frame, decorated with pearls, 57 by 45 mm

Podczas wizyty w Kopenhadze miałem okazje zwiedzić kilka miejscowych zabytków. Oto krótka relacja z pobytu w Zamku Rosenborg oraz Pałacu Amalienborg, w których znajdziemy zbiory miniatur portretowych.

 

Rosenborg Castle

Zamek Rosenborg uważany jest za jeden z najpiękniejszych zamków królewskich w Europie, i to nie tylko zasługa jego luksusowych wnętrz oraz wyjątkowego bogactwa kolekcji. Mury zamku kryją szereg komnat prezentujących różne style, poczynając od epoki Chrystiana IV, na panowaniu Fryderyka VII kończąc. Najbogatsza pod względem dekoracji jest tak zwana Sala Rycerska, kluczowymi obiektami której są dwa w trony. Trony te  wykorzystywane były przez duńskich monarchów podczas ceremonii koronacyjnych, od lat 1870 po 1940. Tron Króla wykonany jest z marmuru i kła narwala, а tron Królowej – ze srebra. Wokół nich znajdują się heraldyczne symbole królów duńskich – zastygłe w walecznych pozach srebrne lwy.

Drugim najbardziej popularnym wśród turystów zwiedzanym pomieszczeniem  jest Skarbiec Królewski, podzielony na dwa poziomy. Na górnym zobaczyć można kosztowności pochodzące z królewskiego domu: bogato dekorowane laski i szpady; siodła przyozdobione złotem i kamieniami; różnorakie przedmioty codziennego użytku, wykonane ze złota, kamieni szlachetnych oraz kości słoniowej. Dolny poziom poświęcony jest królewskim insygniom koronacyjnym. Mieści się tu także komplet, obecnie wykorzystywany przez królów Danii. Ponadto, skarbiec ten stanowi miejsce schronienia zarówno dla korony Chrystiana IV, zwanej niekiedy najpiękniejszą koroną epoki renesansu, jak i miecza oraz berła, wykonanych w połowie 17 wieku.

Kolekcja miniatur, całkiem okazała, wyeksponowana jest  w kilku zamkowych pomieszczeniach.

.

.

.

.

.

 

.

.

……………………………………………………………………………………………………………………………………..

 

 

 

………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

Amalienborg Palace

Amalienborg to oficjalna rezydencja duńskich rodzin królewskich od 1794 roku. Obiekt nazywany jest zimowym pałacem królewskim, ponieważ zwykle jest wykorzystywany przez duńskich monarchów o tej porze roku.
Zespół pałacowy składa się z czterech identycznych XVIII-wiecznych pałaców zbudowanych wokół ośmiokątnego placu i jest jedną z największych atrakcji turystycznych Kopenhagi. Szczególnie oczekiwana jest uroczysta zmiana warty. Codziennie w południe można oglądać gwardzistów królewskich w czarno-niebieskich historycznych mundurach i charakterystycznych czapkach z futra niedźwiedziego, przekazujących posterunek. W niedzielę podczas, obecności królowej w pałacu, zmiana warty ma szczególnie uroczystą oprawę z udziałem wojskowej orkiestry.

W salach udostępnionych dla turystów znajdziemy ekspozycje miniatur portretowych.

.

.

.

.

Filmowa relacja z II Międzynarodowej Konferencji ” Portrait Miniatures, Artists, Functions and Collections ” zorganizownej przez Fundację Tansey Miniatures. Spotkanie miało miejsce w Zamku Celle w dniach od 11 do 13 listopada 2016 roku.

.

Pani Lidia Zdzieszyńska to nasza – warszawska malarka,współcześnie tworząca portrety w miniaturze.  Opanowanie warsztatu godne starych mistrzów. Poniżej najnowsza praca  oraz link do bloga Pani Lidii z ciekawym wpisem o tym jak powstają jej miniatury.

 

 

Miniatura, akwarela na ivorine (sztuczna kość), 6,5×9,5 cm 2017

 

 

https://artlidia-zzyciamalarki.blogspot.com/2017/05/portret-w-miniaturze-krok-po-kroku.html

 

 

Dzisiaj przedstawiam artykuł jaki ukazał się w 1922 roku na łamach Tygodnika Ilustrowanego. W tekście m.in. rozważania o fałszerstwach miniatur. Mnie podoba  się zdanie, które pozostaje aktualne i w naszych czasach. „Sztuka więc jest szczeblem, po którym „nowi ludzie” starają się dojść do tych wyżyn – gdzie dobry smak i wytworność zbliżają ku sobie wszystkich bez względu na ich pochodzenie”.

.

Tygodnik Ilustrowany 1922

.

Miniatury-2