Feeds:
Wpisy
Komentarze

Muzeum Narodowe w Warszawie

.

Portret Zofii z Branickich Arturowej Potockiej (1790-1879) z Krzeszowic.

Sygnowany i datowany 1824.

.

Ossolineum

.

Izabela Lubomirska z posążkiem Henryka Lubomirskiego jako geniusz sławy.

Portret sygnowany i datowany 1816.

.

.

Portret dzieci Ludwiki z Rzewuskich i Antoniego Lanckorońskich – Ludwika (1795-1819), Anny (1797-1812), Karola (1799-1863) i Kazimierza (1802-1874) Lanckorońskich.

Sygnowany i datowany 1805.

Wśród wielu prac jaką w swojej długiej karierze wykonał Stanisław Marszałkiewicz był miniaturowy portret hrabiego Aleksandra Komara (1801-1875). Do tej pory miniatura ta znana była dzięki czarno-białej  fotografii jaką można znaleźć w internecie. Bardziej zainteresowani tematem mieli możność  zapoznać się z tym portretem zaglądając do katalogu wystawy miniatur we  Lwowie 1912 roku. Znajdziemy w nim  kolorowe przedstawienie wizerunku oraz krótki opis , informujący  Portret Aleksandra Komara z Kuryłowiec. Na tle zachmurzonego nieba popiersie młodego mężczyzny o jasnych włosach, w mundurze granatowym, srebrem naszywanym i opadającym z lewego ramienia płaszczu.Oznaczenie dołem z lewej: S.Marszałkiewicz.  Akwarela na płytce kościanej (10.2 x 8 cm. w świetle), w ramce drewnianej z bronzową obwódką. Własność Aleksander hr.Tyszkiewicz, Lwów.”

.

źródło- Wikimedia.org

.

Twórcą fortuny rodziny Komarów był jego ojciec Stanisław Komar h.Korczak. Pomijając szczegóły należy odnotować, że w roku 1795 stał się właścicielem rozległych dóbr na Ukrainie. Był wiernym poddanym Katarzyny II , służył w armii rosyjskiej . Po jej śmierci wziął dymisję i jako major gwardii osiadł na Podolu. Majątek jego liczył 140 000 morgów obejmując 4 miasteczka, 36 wsi, przeszło 10000 poddanych. Jego żona Honorata z Orłowskich pochodziła z zamożnej rodziny podolskiej. Pobrali się w listopadzie 1800 roku a ich siedzibą stały się Kuryłowice nad Żwawem, w powiecie winnickim, które uchodziły za jedną z najpiękniejszych rezydenci na Podolu. Zapatrzeni w kulturę zachodnią, głównie francuską, Komarowie podejmowali licznych cudzoziemców lub też większą część roku spędzali za granicą. Około 1822 nabyli willę w Neapolu a wkrótce potem w Nicei, co ułatwiało częste wyjazdy i dłuższy pobyty za granicą. Rodzice posiadali szóstkę dzieci, trzech synów i trzy córki. Najstarszym synem był Aleksander urodzony w 1801 roku. Najsławniejszą przedstawicielką rodu jak i epoki w której żyła była jego siostra Delfina, określana dzisiaj „muzą polskiego romantyzmu”.

Niedawno na forum kolekcjonerów miniatur pojawiło zdjęcie tego portretu . W XIX wieku pozostawał on wśród pamiątek rodzinnych jego córki Aleksandryny  zamężnej z Mikołajem, hr.Tyszkiewicz-Łohojskim a następnie ich syna Aleksandra hr.Tyszkiewicz. To jego nazwisko, jako właściciela pojawia się w katalogu wystawy 1912r. Późniejsze losy nie są znane. Obecnie znajduje się w zbiorach francuskiego kolekcjonera.

.

.

Dane biograficzne hr.Aleksandra do jakich dotarłem są bardzo skąpe. Znamy rok urodzenia oraz wiemy, że 18 listopada 1829 roku w kościele św.Jakuba w Warszawie wziął ślub z Pelagią hrabiną Mostowską . Aleksander nie doczekał się męskiego potomka, posiadając jednakże 4 córki. Spuścizna po zmarłym ojcu jaką odziedziczyli jego bracia, Mieczysław i Włodzimierz zostaje wyprzedana między 1840 a 1850 rokiem. Obaj opuszczają kraj. Aleksander pozostaje ostatnim właścicielem Kuryłowiec ale i on około 1870 roku sprzedaje majątek, rosyjskiemu admirałowi Nikołajowi Cichaczowowi. Następnie wyjeżdża do Nicei, zamieszkując u sławnej siostry – Delfiny, po mężu Potockiej. Umiera w roku 1875.

Zapraszam czytelników bloga do uzupełnienia danych życiorysu.

Mnie zainteresował uniform w jakim został przedstawiony młody hrabia Aleksander. Na odwrotnej stronie miniatury znajduje się opis, że to przedstawienie w mundurze Gwardyjskiego Grodzieńskiego Pułku Huzarów (ros. лейб-гвардии Гродненский гусарский полк). Został on utworzony za panowania cara Aleksandra w lutym 1824 roku w Siedlcach. Mieli go tworzyć Polacy, którzy służyli w innych pułkach huzarskich. Składał się z 4 szwadronów i rezerwy pieszej. Miejscem dyslokacji była Warszawa. Do tworzącego się pułku zostało odesłanych 176 wojaków niższych stopniem z jednostki o podobnie brzmiącej nazwie – Pułk Huzarów Grodzieńskich, który w tym samym czasie został przemianowany na Klastycki Pułk Huzarów( ros. гусарский Клястицкий Генерала Кульнева полк.)

Ostatnie dane podaję ponieważ w prowadzonej z Rosjanami rozmowie  spotkałem się ze zdaniem, że mundur w jakim widzimy Aleksandra Komara przypisany był do grodzieńskiego (klastyckiego) pułku. W dyskusji zabrakło przekonywujących argumentów na tą opinię. Moim zdaniem to nieprawidłowa teza i należy uznać , że umieszczony na rewersie miniatury opis , zachowany zapewne w pamięci członków rodziny, jest prawdziwy. 

Dyskusja jest otwarta. Każda informacja w sprawie munduru hrabiego Aleksandra będzie mile widziana.

Kończąc dzisiejsze opracowanie przedstawiam dwa miniaturowe portrety – matki i siostry, wykonane w 1824 roku przez Rodolpha Bella.

.

 

 

 

.

.

Portret Delfiny hr. Potockiej z Komarów (1807-1877)

https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1601689,Delfina-Potocka-muza-polskich-romantykow

 

 

.

Na stronie internetowej Artsherlock ukazał się interesujący artykuł poświecony Katarzynie Thomatis, uczestniczki życia dworskiego czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego.

„Caterina Cecilia Tomatis (Thomatis) z domu Filipazzi (vel Gattai) (1747-ok. 1792), włoska tancerka i wieloletnia metresa króla Stanisława Augusta – była jedną z barwniejszych postaci czasów stanisławowskich. Swoją pozycję towarzyską – jak relacjonują współcześni – zdobyła dzięki niepośledniej urodzie. Jej wdziękom nie oparł się nie tylko sam król, ale również Franciszek Ksawery Branicki czy August Fryderyk Moszyński. Można jednak przypuszczać, że grono jej adoratorów było zdecydowanie większe.

Urodziła się w Mediolanie. W latach 1760-64 występowała na scenach Wenecji, Pragi, Florencji i Genui. W 1765 r. znalazła się w gronie śpiewaków i tancerzy zaangażowanych przez Carla Alessandra Tomatisa (1739-1797), który z polecenia Stanisława Augusta organizował właśnie publiczny teatr królewski. Od 1765 r. już jako pierwsza tancerka zespołu teatralnego i kochanka Tomatisa występowała w Warszawie w spektaklach opery włoskiej oraz francuskich i polskich sztukach komediowych. Szybko zdobyła zainteresowanie i popularność…

Pierwszym ze znanych wizerunków jest datowana na ok. 1770 r. miniatura ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie, przedstawiająca młodą, chociaż nie zniewalającą postać o dziewczęcej jeszcze urodzie”.

.

Link do artykułu :

Nierozpoznany portret Cateriny Tomatis ze zbiorów Österreichische Galerie Belvedere w Wiedniu

.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W malarstwie miniaturowym  spotykamy prace będące kopiami wcześniej namalowanych portretów. Temat ten był już poruszany na blogu ale ciekawe porównania zawsze warto odnotować . W dzisiejszym wpisie przedstawię dwie prace wykonane przez wiedeńskiego miniaturzystę Heinricha Friedricha Fügera oraz znane mi repliki . Oba oryginały znajdują  się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

.

.

Urszula z Zamoyskich hr. Michałowa Wandalin-Mniszchowa (1750-1808) – gwasz i akwarela na kości o wymiarach  15,9 x 12,1 cm.

W muzealnym opisie czytamy „Urszula Mniszchowa a Zamoyskich (ok. 1750-1808) córka wojewody lubelskiego Jana Jakuba Zamoyskiego i Ludwiki z Poniatowskich, żona Michała Jerzego hr. Wandalina-Mniszcha z Wielkich Kończyc. Należała do najbardziej zaufanych osób z otoczenia króla Stanisława Augusta. Przypuszczalnie osobiście odwiedziła wielkiego mistrza miniatury Heinricha Fugera w czasie swojego pobytu w Wiedniu w 1791 r. W półpostaci, siedząca w fotelu; zwrócona w lewo; suknia bladoniebieska, szal błękitny; włosy pudrowane, częściowo widoczny sznur pereł. Pod pachą trzyma tekę z rysunkami, w lewej dłoni reisfeder ( aluzja do artystycznych aspiracji portretowanej). Po prawej fragment oparcia fotela. Tło: seledynowo-niebiesko-brazowe, rozjaśnione wokół głowy. Oprawa: profilowany otok wgłębiony mosiężny, światło ramy perełkowanie. Niekwestionowane dzieło jednego z największych mistrzów miniatury portretowej w dziejach tego gatunku. Jak wiele pań swojego czasu, Mniszchowa zajmowała się malarstwem, prowadziła salon literacki i grała w dworskim teatrze amatorskim. [Iza Wiercińska].

W 2014 roku Dom Aukcyjny Altius ( XXII aukcja internetowa, 01.09.2014, poz. 15) wystawił na sprzedaż kopię tego portretu,  sygnowaną przez nieznanego mi „Baptiste” . Uchwycone przez Fügera charakterystyczne rysy twarzy nie uchodzącej za piękność Urszuli , na wykonanej kopii są uniwersalnie nijakie.

.

.

.

Na temat drugiej z omawianych miniatur potrzebna jest dyskusja oraz dalsze badania . Brak jest bowiem jednoznacznej odpowiedzi na pytania – czy przedstawiona na portretach dama to ta sama osoba, czy też mamy do czynienia z dwoma różnymi postaciami. Czy portret Wincentego Lesseura rzeczywiście przedstawia, jak się przyjmuje jego żonę czy może to kopia pracy Fügera.

.

.

Nieznana z imienia hrabina von Clamm – akwarela , gwasz na pergaminie (welin), wymiary 18,3 x 13,8 cm.

Pani Izabella Wiercińska , kustosz kolekcji miniatur portretowych MNW – „Nieznana z imienia hrabina von Clamm und Gallas, portret prawie identyczny z wizerunkiem pierwszej żony Wincentego Lesseura; krakowskiej tancerki Urszuli z Kaczkowskich. Miniatura zakupiona w ubiegłym roku przez Muzeum Narodowe w Warszawie jest bardzo enigmatycznym eksponatem. Niewykluczone, że jej twórcą jest jeden z największych mistrzów tego gatunku malarskiego Heinrich Friedrich Fuger (1751-1818), dyrektor Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, a osobą portretowaną nieznana z imienia austriacka hrabina von Clamm und Gallas. Przedstawiciele tej możnej rodziny byli dyplomatami, właścicielami wspaniałych pałaców w Pradze i Wiedniu, a także zamków w Tyrolu. byli np. mecenasami Ludwika van Beethvena. Wizerunek w zimnej tonacji błękitno zielonoszarej jest malowany delikatną, precyzyjną kreską, w której widać dużą biegłość jego twórcy. Kompozycja w swoich głównych zarysach, a także poszczególne jej elementy: strój i uczesanie modelki są zbieżne z portretem Urszuli Kaczkowskiej Lesseur (obecnie w Muzeum Narodowym w Poznaniu) , baletnicy i pierwszej żony najsławniejszego miniaturzysty polskiego Wincentego Lesseura (1745-1813), który na polecenie ostatniego króla Polski, Stanisława Augusta Poniatowskiego (1732-1798) odwiedził Fugera w Wiedniu. Zbiory Luwru posiadają miniaturę z podobizną hrabiny von Clam-Gallas, legat sławnego kolekcjonera barona Basile’a de Schlichtinga. Niestety, w żadnym z tych przypadków nie udało się przypisać podobizny do konkretnej osoby z tego rodu i przy żadnym z nich nie widnieje imię osoby portretowanej. Niewykluczone, że Wincenty Lesseur zapożyczył ten wzór, nawiązujący w formie do malarstwa angielskiego, i wykorzystał aby przekazać wspomnienie o swojej pięknej żonie. Jedyne wzmianki na jej temat pochodzą od E. Rastawieckiego. H. Kamińska Krassowska odnalazła zapis w księdze parafialnej kościoła Św. Jana w Warszawie o chrzcie syna Lesseurów, Leona (1785). 3/4 w prawo, poniżej kolan, suknia biała przewiązana liliową szarfą w pasie, podpięta z boku złotą frędzlą, na ramionach bladoniebieski szal, uczesanie wysokie, włosy pudrowane przewiązane u góry białą wstążką, łokcie oparte na kamiennym postumencie z reliefem przedstawiającym bachantkę lub Terpsychorę ?, powyżej bukiet białych i czerwonych różyczek. Tło: zachmurzone niebo, fragment parku z pergolą i drzewami. Oprawa wtórna: wąski otok mosiężny oprawiony w jasnobrązowy welur, szkło nowe”

.

Wincenty Lesseur (1745-1813). Portret Urszuli Kaczkowskiej, żony artysty, circa 1795. Muzeum Narodowe w Poznaniu.

Więcej informacji o tej miniaturze we wcześniejszym wpisie – https://miniatury.wordpress.com/2019/05/02/wincenty-de-lesseur-portret-urszuli-kaczkowskiej/

Karol Kudzinowicz, był miniaturzystą pochodzącym z Wilna, tworzył w Warszawie między 1800 a 1820 r. Nie jest znanych wiele danych o życiu artysty. W 1912 roku na warszawskiej wystawie miniatur pokazano dwie prace w tym portret Rozalii z Czackich hr. Tarnowskiej, sygnowany i datowany rokiem 1801.

 

Zamek Królewski w Warszawie.

.

.

Portret Tadeusza Kościuszki w brązowym surducie. Wykonany za życia Naczelnika zapewne na fali patriotycznego entuzjazmu, jaki towarzyszył wypuszczeniu Kościuszki z petersburskiej twierdzy w listopadzie 1796 r.

Gwasz, kość słoniowa , 4,1 x 3,8 cm, pęknięcie poprzeczne, sygn. p.: Kudzinowicz / fecit / 1796.

 

 

 

 

………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Zapewne na zamówienie Zygmunta Augusta powstał komplet dziesięciu portretów – króla, jego rodziców, żon oraz sióstr. Zestaw miniatur ukazuje członków potężnej niegdyś dynastii w chwili, gdy jej panowanie w Polsce właśnie zbliża się do końca.

W kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie (dawniej w zbiorach Muzeum XX. Czartoryskich) znajduje się niezwykły zestaw miniatur: portrety rodziny Jagiellonów, namalowane farbami olejnymi na miedzianych blaszkach, o wymiarach 19,5 na 17,5 cm każda.

Dziesięć portretów to kolejno przedstawienia Zygmunta I Starego (1467–1548), Bony Sforzy (1494–1557), Zygmunta II Augusta (1520–1572),  jego pierwszej żony Elżbiety Habsburżanki (1526–1545),  jego drugiej żony Barbary Radziwiłłówny (1523–1551),  jego trzeciej żony Katarzyny Habsburżanki (1533–1572) oraz jego sióstr: Izabeli Jagiellonki (1519–1559),  Zofii Jagiellonki (1522–1575), Katarzyny Jagiellonki (1526–1583) i Anny Jagiellonki (1523–1596). Każda z miniatur opatrzona jest sygnaturą warsztatu Cranachów w postaci skrzydlatego węża – taki bowiem herb otrzymał od księcia elektora Fryderyka III Mądrego Wettyna malarz Lucas Cranach Starszy (ok. 1472–1553). Ojcowski warsztat w Wittenberdze prowadził później jego syn Lucas Cranach Młodszy (1515–1586) i to w jego pracowni powstały portrety rodziny Jagiellonów.

.

.

 Miniatury zostały wykonane z pewnością po roku 1553, gdy Katarzyna Habsburżanka została trzecią żoną Zygmunta Augusta… Oczywiście część tych portretów to wizerunki pośmiertne; najprawdopodobniej zresztą cały komplet malowany był na podstawie wcześniejszych, pojedynczych portretów poszczególnych osób. Wzorem dla portretów Zygmunta I, Bony i Izabeli Jagiellonki mogły być niezachowane do dziś całopostaciowe portrety, których prawdopodobne kopie z wieku XVII znajdują się obecnie w Zamku Królewskim w Warszawie.

Miniatury portretowe rodziny Jagiellonów wykonane w warsztacie Cranacha mogą wydawać nam się dość schematyczne; ujęcia postaci są nieco sztuczne i uproszczone. Jest to jednak niezwykły zabytek: Jagiellonowie zostali sportretowani w komplecie dwóch pokoleń, rodziców i dzieci; łącznie z osobami już nieżyjącymi. Widać zresztą, że zestaw ten jest dobrany z punktu widzenia Zygmunta Augusta: jest tam jego matka (ale brak pierwszej żony Zygmunta I Starego, Barbary Zapolyi, oraz ich córek Anny i Jadwigi), są jego wszystkie żony (ale nie ma małżonków jego sióstr). Niestety, Zygmunt August nigdy nie doczekał się potomstwa z żadną ze swych małżonek i był ostatnim królem Polski z potężnej dynastii Jagiellonów. Gdy miniatury te były malowane, nikt nie wiedział jeszcze, że przyszłością kraju są dwie niepozorne królewny, sportretowane w dwóch ostatnich przedstawieniach: Anna Jagiellonka będzie bowiem żoną Stefana Batorego, po którym na polskim tronie zasiądzie Zygmunt III Waza, syn Katarzyny Jagiellonki.

Magdalena Łanuszka

…………………………………………………………………………………………………..

https://www.historiaposzukaj.pl/wiedza,obiekty,265,obiekt_miniatury_cranacha.html?b=wiedza%2Cobiekty%2C414%2Cobiekt_fotografia_juliusza_kossaka.html

 

 

.

Ta pozornie banalna miniatura portretowa kryje w sobie tajemnicę, którą tylko wprawne oko jest w stanie rozszyfrować. Jest nią nie tyle tożsamość modela, co wyjątkowa technika, w jakiej został ukazany.

W złoconej ramie ozdobionej gałązkami liści laurowych znajduje się portret Juliusza Kossaka (1824-1899), wybitnego polskiego malarza i rysownika, znanego przede wszystkim z przedstawień scen bitewnych i wizerunków jeźdźców. Uważany jest za ojca polskiej batalistyki, czyli obrazów o tematyce wojennej. Tutaj sportretowany w młodym wieku, stojący na tle zielonej kotary. Prawą rękę nonszalancko włożył w kieszeni, natomiast lewą, trzymającą papieros, opiera na czerwonej tece. Jest ubrany w elegancki surdut i kamizelkę, ma zaczesane do tyłu włosy i modny zarost. Przyjęta przez niego poza oraz wygląd wskazują na artystę pewnego swojej wartości. Nie bez powodu – Kossak miał już za sobą pierwsze sukcesy.

.

.

Juliusz Kossak, Autoportret, 1858-1860, Muzeum Narodowe w Warszawie, źródło: cyfrowe MNW

.

Wizerunek ten pozornie nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród innych miniatur portretowych wykonanych w połowie XIX w. Dopiero uważne przyjrzenie się mu podsuwa pewne wątpliwości. Zadziwia przede wszystkim doskonałość w oddaniu rysów twarzy modela. Zastanawia też, czemu mężczyzna nie patrzy wprost na widza, jak jest w większości tego typu przedstawień malarskich, lecz jego spojrzenie jest skierowane w bok i wychodzi poza kadr. Tajemnica tkwi w tym, że mamy do czynienia z fotografią, która następnie została pokryta warstwą malarską. Fotografia ta powstała pod koniec lat pięćdziesiątych XIX w. Poziom rozwoju techniki w tamtych czasach nie pozwalał na uzyskanie kolorów, choć podejmowano takie próby. Fotografowie, chcąc odpowiedzieć na oczekiwania klientów i krytyków, podkolorowywali niektóre odbitki farbami wodnymi – akwarelą lub gwaszem. To, co dziś z łatwością możemy uzyskać kilkoma ruchami myszki i kliknięciami w Photoshopie, w tamtej epoce było domeną wyspecjalizowanych pracowników zakładów fotograficznych, zwanych retuszerami. Niekiedy, jak w tym przypadku, fotografię całkowicie pomalowano, tak że do złudzenia przypominała miniaturę malarską lub obraz. Tutaj pokolorowania zdjęcia podjął się nie retuszer, lecz sam model – malarz Juliusz Kossak. Sportretowanie go z teką, która prawdopodobnie zawierała rysunki, nawiązuje do jego nominacji na dyrektora artystycznego „Tygodnika Ilustrowanego”, pierwszej ilustrowanej gazety polskiej. Ten niewątpliwy sukces w karierze, gwarantowały mu nie tylko stałe dochody, ale także udział w kształtowaniu światopoglądu tysięcy Polaków.

Małgorzata Grąbczewska

 

…………………………………………………………………………………………………………..

https://www.historiaposzukaj.pl/wiedza,obiekty,414,obiekt_fotografia_juliusza_kossaka.html

 

O miniaturowych portretach rzeźbionych w kości nie pisałem wcześniej na moim blogu. Dzisiaj poświęcam kilka zdań temu tematowi a to za sprawą dwóch niedawno odbytych  aukcji, na których wystawiono do sprzedaży portrety królów polskich.

Medaliony , plakiety z kości słoniowej, z wypukłym, reliefowym wizerunkiem profilowym były wytwarzane na przestrzeni wieków minionych a współcześnie pojawiają się na rynkach antykwarycznych. Zajmują chyba peryferyjne miejsce w kolekcjach stanowiąc mniej lub bardziej interesujący dodatek do prac malarskich. Ich autorzy musieli posiadać odrobinę talentu i rzeźbiarskiego doświadczenia, choć w mojej ocenie to wyroby bardziej rzemieślnicze niż artystyczne. Tylko na nielicznych ponadprzeciętnych pracach znajdziemy sygnaturę.

Dom Aukcyjny Rouillac wystawił do licytacji okrągły, o 4 cm średnicy portret Zygmunta III Wazy, króla Polski i Szwecji.

 

Powiększenie i rzeczywiste rozmiary.

DA Rouillac – 09.02.2020 , lot 239

CAMÉE sur IVOIRE de forme ronde représentant SIGISMOND III (1556-1632), roi de Pologne (1587-1632) et de Suède (1592-1599) avec les inscriptions ” SIGISMVNDVS. POL. ET. SVEC. REX „. Wymiary – portret 3,9 cm.  ramka 6.0 cm. 480€.

Poszukiwania w internecie doprowadziły mnie do informacji o innym królewskim, płasko rzeźbionym portrecie, tym razem Jana III Sobieskiego. Do oferty załączona była opinia „biegłego” (sic!!)  stwierdzająca, że mamy do czynienia z „antycznym medalionem z kości słoniowej , który powstał w końcu XVII lub na początku XVIII wieku”.

.

Powiększenie i rzeczywiste rozmiary.

.

https://www.catawiki.com/l/17067439-johann-iii-sobieski-king-of-poland-1629-1696-rare-ivory-portrait-medallion-in-wooden-frame-ca-1700. 421€.

.

Natomiast w  zbiorach Muzeum im. Jerzego Dunin-Borkowskiego w Krośniewicach znajduje się  taki oto wizerunek  Augusta II Mocnego.

.

.

Cóż możemy stwierdzić mając taki materiał porównawczy. Moim zdaniem, wszystkie cztery portrety ( temu czwartemu poświęcę uwagę w następnym blogowym wpisie) powstały w tym samym czasie, który określiłbym na nie wcześniej niż drugą połowę XIX wieku tj. w okresie mody na patriotyczne ozdoby i pamiątki. Zdumiewająco podobny a nawet taki sam rodzaj obramowań może sugerować, że powstały pod jedno zamówienie i w tym samym warsztacie. Miejsce powstania ulokowałbym poza granicami Polski (Francja, Szwajcaria, landy niemieckie).

To tylko teza, proszę dyskutować jeżeli znajdują się ku temu informacje i argumenty.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wspaniały zbiór miniatur rosyjskiej kolekcjonerki  Татьяны Удрас. Na zdjęciach widzę kilka portretów związanych z naszym krajem. O miniaturach Stanisława Marszałkiewicza czy też o portrecie Władysława hr. Pusłowskiego pisałem na blogu. Od dzisiaj wiem gdzie się znajdują.

.

Миниатюры из коллекции Татьяны Удрас

.

Wywiad z kolekcjonerką na stronie : https://clubic.ru/?p=25456&fbclid=IwAR0b-gcYi5-BnUZYxSUtn8dnMadcxBAlCctL7iOnDdRM-ZIm0Ve2gv5wliA

 

 

Miniatura z Chróściny.

 

.

.

Pan Janusz  Skrzypczak , antykwariusz z Leszna w ramach swoich zainteresowań nagrywa cykliczne audycje poświęcone kolekcjonerstwu , sztuce i regionowi z którego pochodzi . Na stronie internetowej antykwariatu znajdziemy bardzo wiele nagrań a w ostatnim odcinku autor przybliża swoim słuchaczom tematykę miniatur portretowych. Jak odczytuje, w treści znalazło się miejsce na przychylną oceną mojego bloga.

Tytularna „miniatura z Chróściny” to kobiecy portret mający pochodzić z dworu w Chróścinie. Przypisanie tej pracy Ferdinandowi Päzeltowi nie wydaje się jednak prawidłowe. Ferdinand to autor litografii wykonanych w połowie XIX wieku przedstawiających pałace oraz dwory, które zamieszkiwała szlachta śląska.  http://www.dokumentyslaska.pl/litografie%20pazelt/index.html

O miniaturzyście Päzeltcie wiemy bardzo niewiele. Ernst Lamberger w swoim opracowaniu „Meisterminiaturen aus fünf Jahrh” wymienia to nazwisko bez imienia. Inne źródła lakonicznie stwierdzają, że  pochodził z Lipska, był aktywny latach 30 i 40 XIX wieku, będąc wędrownym artystą podróżującym po krajach niemieckich.

Popierając każdą formę popularyzowania malarstwa miniaturowego zapraszam do obejrzenia programu.

.

 

 

14.03.2020

.

DA Hampel – 02.04.2020 – sygn. Päzelt 1840